Trwa ładowanie...

Wariant Delta Plus ma mutację podobną jak MERS. "To bardzo niepokojący trend"

Czy nowy wariant pójdzie w ślady MERS? - Jeżeli SARS-CoV-2 pójdzie w kierunku MERS, to będziemy w tragicznej sytuacji, bo śmiertelność w przypadku MERS wynosi 30 proc. w porównaniu z 1 proc. umieralność przy obecnym SARS-CoV-2. Czyli można powiedzieć, że koronawirus, jakiego do tej pory znamy, w porównaniu z MERS-em jest łagodny jak baranek - podkreśla lekarz.

spis treści

1. Wariant Delta Plus - co o nim wiemy?

Najgroźniejszy z dotychczas rozpoznanych wariantów - Delta ma już nową mutację nazwaną Delta Plus. Do tej pory potwierdzono co najmniej 200 zakażeń nowym szczepem - B.1.617.2.1 lub AY.1, który po raz pierwszy zidentyfikowano w Indiach.

Zobacz film: "Prof. Fal mówi, jakie dolegliwości może dawać wariant Delta"

Międzynarodowe dane mówią o tym, że zakażenia mutantem Delta Plus potwierdzono w 11 państwach: Wielkiej Brytanii, Kanadzie, Indiach, Japonii, Nepalu, Portugalii, Rosji, Szwajcarii, Turcji i Stanach Zjednoczonych. Z informacji umieszczonych na stronie Hindustan Times wynika, że 9 zakażeń zgłoszono również w Polsce, chociaż nasz resort zdrowia na razie tego nie potwierdził.

Dane na temat nowego mutanta są bardzo skąpe. Próbki wirusa zostały przekazane przez indyjski rząd do Globalnego Systemu Danych, a badania wciąż trwają.

Wariant Delta Plus może jeszcze skutecznie omijać nabytą odporność
Wariant Delta Plus może jeszcze skutecznie omijać nabytą odporność (Getty Images)

2. Delta Plus a płuca

Eksperci z uwagą analizują zarówno wariant Delta, jak i jego kolejną wersję - Deltę Plus, która cechuje się większą zjadliwością, podobnie jak wirus MERS. Nowy mutant atakuje więcej tkanek płuc w porównaniu z innymi szczepami.

- Według tych pierwszych obserwacji pochodzących z Indii, Delta Plus silniej wiąże się z komórkami płuc i szybciej w nich namnaża. To jest właśnie to podobieństwo do MERS-u, który bardzo silnie uszkadza płuca, powodując śmierć u co trzeciego zakażonego. Natomiast to nie jest potwierdzone jeszcze badaniami genetycznymi. Są to na razie obserwacje kliniczne - wyjaśnia dr Paweł Grzesiowski, pediatra, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. walki z COVID-19.

- Biorąc pod uwagę, że MERS-CoV i SARS-CoV-2 mają tę samą strukturę genomów (w 60 proc.), to jest możliwe, że akurat pojawia się pewna mutacja, która spowoduje pod pewnym względem podobieństwo pomiędzy SARS-CoV-2 a MERS-em. Natomiast jakie to będzie miało później konsekwencje, to jest zupełnie inna sprawa - dodaje dr hab. Tomasz Dzieciątkowski, wirusolog z Katedry i Zakładu Mikrobiologii Lekarskiej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

3. Delta Plus jest hybrydą

Zdaniem dra Grzesiowskiego na razie najbardziej niepokojąca jest mutacja K417N, której nowy mutant zawdzięcza przydomek Plus. Powoduje ona, że wirus jest w stanie jeszcze skuteczniej omijać odporność nabytą zarówno przez szczepienia, jak i po przechorowaniu COVID.

- To jest ta sama mutacja, którą ma wariant Beta z południowej Afryki, czyli inaczej mówiąc, są kliniczne cechy, które wskazują, że ten wirus jest bardziej zjadliwy dla płuc, natomiast nie mamy na razie dowodów na to, że to jest wynik mutacji, która go upodabnia do MERS-u - wyjaśnia lekarz.

Światowa Organizacja Zdrowia monitoruje rozprzestrzenianie się wariantu Delta Plus. Są też obawy, że sam przebieg infekcji w przypadku Delty Plus będzie znacznie cięższy, bo nowy mutant "odziedziczył" najgorsze cechy wariantu indyjskiego i południowoafrykańskiego.

- Widać, że wariant Delta dopracowuje zakaźność, a następnym krokiem jest ucieczka naszej odporności. To się wydarzyło w mutacji Delta Plus i dlatego można powiedzieć, że on jest bardziej niebezpieczny. To jest dodatkowy problem. Wariant Beta (południowoafrykański), który miał zdolność do omijania odporności, miał też niższą zakaźność i dlatego można było patrzeć na niego spokojnie. Nie spowodował szybkiego rozwoju kolejnych ognisk. Natomiast w przypadku Delta Plus ewidentnie mamy problem, bo mamy i nabytą cechę zwiększonej zakaźności i właśnie ten wątek uciekania odporności, czyli krzyżówkę między wariantem indyjskim i południowoafrykańskim, czyli bardzo niepokojący trend - przyznaje dr Grzesiowski.

Czy nowy wariant może pójść w ślady MERS?

- Oby nie - podkreśla dr Grzesiowski. - Jeżeli SARS-CoV-2 poszedłby w kierunku MERS-u, to bylibyśmy w tragicznej sytuacji, bo śmiertelność w przypadku MERS wynosi 30 proc. w porównaniu z 1 proc. umieralność przy obecnym SARS-CoV-2. Czyli można powiedzieć, że koronawirus, jakiego do tej pory znamy, w porównaniu z MERSem jest łagodny jak baranek - podkreśla lekarz.

4. Nowe mutacje koronawirusa

Eksperci wyjaśniają, że koronawirus nie przestanie mutować. Nie ma takiej możliwości, a im więcej jest zachorowań, tym więcej mutacji.

- Wirusy mutowały, mutują i będą mutować. Oczywiście elementem koniecznym do mutacji wirusa jest proces jego replikacji, czyli jego namnażania. Ten proces zachodzi wyłącznie w żywych komórkach wrażliwego organizmu. W związku z tym im większy będzie odsetek osób wyszczepionych, a więc w pewnym stopniu zabezpieczonych, tym prawdopodobieństwo takiej mutacji będzie mniejsze, ale zawsze będzie istniało - wyjaśnia dr hab. Tomasz Dzieciątkowski, wirusolog.

Dr Dzieciątkowski tłumaczy, że mutacje SARS-CoV-2 wynikają głównie z błędów w czasie replikacji. Koronawirus jest wirusem, którego materiałem genetycznym jest RNA, a enzym, który umożliwia reakcję powielenia tego RNA, jest enzymem, który nie ma zdolności naprawczych i stosunkowo często się myli.

- Częstość takich pomyłek to jedna na mniej więcej 100 tys. Przy czym pamiętajmy, że większość to są tzw. ciche mutacje, których praktycznie nie zauważamy, gdyż one nie mają wpływu na jego zaraźliwość czy biologię - wyjaśnia ekspert.

- Natomiast raz na jakiś czas nagromadzi się taka ilość mutacji, że taki wpływ już będzie zauważalny. W przypadku tych wariantów (Variants of Concern), czyli podlegających szczególnej uwadze mamy do czynienia właśnie z takimi mutacjami, które się nagromadziły i przede wszystkim dotyczą białka kolca koronawirusa - dodaje dr Dzieciątkowski.

Francois Balloux, dyr. Instytutu Genetyki University College London w wywiadzie dla CNN powiedział, że do pory na całym świecie wykryto około 160 szczepów koronawirusa.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Nie czekaj na wizytę u lekarza. Skorzystaj z konsultacji u specjalistów z całej Polski już dziś na abcZdrowie Znajdź lekarza.

Polecane dla Ciebie
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Pomocni lekarze
    Szukaj innego lekarza