Trwa ładowanie...

Suplementujesz kwasy omega-3? Naukowcy mają dla ciebie złą wiadomość

Na fali popularności zażywania suplementów chętnie sięgamy po kwasy omega-3. Mają poprawiać pracę mózgu i układu nerwowego, chronić serce, zmniejszać ryzyko wystąpienia demencji i raka, a nawet leczyć depresję. Czy na pewno? Nie do końca, a co więcej – nie każdy może zażywać ten suplement bez obaw.

spis treści

1. Kwasy omega-3 – po co je bierzemy?

Wytyczne American College of Cardiology i American Heart Association (ACC/AHA) jasno wskazują na to, że spożywanie tłustych ryb, bogatych w nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3, wspiera pracę naszego serca i chroni przed rozwojem schorzeń kardiologicznych. Nie pozostaje też bez wpływu na funkcjonowanie układu nerwowego. Wszystko za sprawą trzech istotnych kwasów, składników budulcowych błon komórkowych w organizmie. To: kwas alfa-linolenowy (ALA), kwas eikozapentaenowy (EPA) i kwas dokozaheksaenowy (DHA). Główny problem? Choć są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania, nasz organizm nie jest w stanie samodzielnie wytwarzać kwasów omega-3.

Zobacz film: "Ryby pełne toksyn. Te gatunki mogą zawierać metale ciężkie i szkodliwe antybiotyki"

Musimy je pozyskiwać ze źródeł zewnętrznych, głównie z naszej diety.

A gdyby tak ryby zastąpić suplementem diety zawierającymi omega-3? Okazuje się, że efektem tego może być przed wszystkim drenaż naszego portfela, zwłaszcza jeśli wierzymy, że suplementy omega-3 są remedium na wszystkie nasze problemy zdrowotne.

- Suplementacja wspierająca wynosi 1,5-2 g omega-3 na dobę, niezależnie od diety. Warto pamiętać, że wchłanialność składników z pożywienia jest różna, co zależy od wielu czynników, m.in. od stanu naszych jelit. Suplementujmy, ale z głową – mówi w rozmowie z WP abcZdrowie Karolina Lubas, dietetyczka kliniczna MajAcademy.

2. Nie chronią przed nowotworami i chorobami serca

Dane z ankiet w 2020 roku sugerowały, że suplementacja kwasów omega-3, witaminy D i probiotyków może zmniejszać ryzyko zachorowania na COVID-19. Jednak wyniki tego badania nie są rozstrzygające, a w dodatku nie zostało ono zrecenzowane.

Kilka badań sugerowało też, że dieta bogata w omega-3 może zmniejszać ryzyko zachorowania na raka prostaty oraz piersi. Jednak kolejne badanie wskazało, że w rzeczywistości nadmierne spożycie rybiego oleju może zwiększać ryzyko zachorowania na nowotwór. To wskazuje, że interpretacje wyników badań naukowców nie należą do łatwych i nie zawsze są one jednoznaczne.

Na łamach "British Journal of Cancer" pojawiły się wyniki analiz naukowców, którzy pod lupę wzięli dane z ponad 47 badań na temat raka prostaty i raka w piersi w kontekście suplementacji. Wnioski? Zarówno kwasy omega-3 czy ALA spożywane w większej ilości nie wpływają na zmniejszenie ryzyka zachorowania na określone nowotwory.

Liczne badania miały potwierdzić również pozytywne efekty suplementacji kwasów nienasyconych w przypadku depresji, w tym depresji poporodowej, a nawet demencji, choroby Alzheimera czy Parkinsona. Jednak wśród opinii naukowców pojawiają się głosy sceptyczne podkreślające, że wyniki "nie są rozstrzygające".

Analiza ponad 86 badań nad wpływem kwasów omega-3 na układ sercowo-naczyniowy również nie daje zbyt wielkich nadziei: suplementacja ma niewielki lub żaden wpływ na zdrowie naszego serca.

Dr Lee Hooper z Norwich Medical School, główny autor badań nie ma złudzeń: "długołańcuchowe suplementy omega-3, w tym oleje rybne, nie chronią przed takimi stanami, jak lęk, depresja, udar, cukrzyca lub śmierć". Również opublikowane na łamach "JAMA" wyniki badania z udziałem 70 000 osób nie wykazały "przekonujących dowodów" na to, że suplementacja omega-3 obniża ryzyko zawału serca, udaru mózgu czy przedwczesnej śmierci.

- Z suplementacją jest trochę tak, że pokładamy w niej za duże nadzieje. I to dotyczy różnych suplementów, nie tylko zawierających kwasy omega-3. Ich działanie ma być wspierające, to nie jest tak, że połknięcie kapsułki zastąpi zdrową, zbilansowaną dietę. To tak nie działa. Suplementacja? Owszem, ale nie jako remedium na każdą dolegliwość czy schorzenie - uprzedza Karolina Lubas.

3. Kto nie powinien zażywać kwasów omega-3?

Zatem jeść czy suplementować? Dietetyczka zwraca uwagę, że kwasy tłuszczowe znajdziemy w tłustych rybach morskich, ale też w wielu olejach roślinnych oraz w orzechach i siemieniu lnianych. Wydaje się, że zbilansowana dieta będzie więc najbezpieczniejsza, zwłaszcza że za suplementacją kwasów omega-3 może stać kilka niebezpieczeństw.

Jakich?

  • suplementacja omega-3 może wchodzić w interakcję z niektórymi lekami – np. warfaryną, która ma działanie przeciwkrzepliwe,
  • może powodować skutki uboczne w postaci: zaburzeń żołądkowo-jelitowych, w tym biegunek czy niestrawności,
  • niektóre suplementy zawierające kwasy omega-3 (np. olej z wątroby dorsza) mogą zawierać także witaminę A, która w dużych ilościach jest toksyczna dla organizmu,
  • przy suplementacji powinny zachować ostrożność osoby z alergią na ryby i skorupiaki.

- To nie jest suplement niezbędny do życia. Jeśli źle reagujemy, zrezygnujmy z niego. Problemy żołądkowe, które mogą się pojawić niezależnie od dawki, a za to zależnie od wrażliwości danej osoby, wykluczają możliwość suplementacji – przyznaje Karolina Lubas i podkreśla, że jeśli mamy jakiekolwiek obawy lub przypuszczamy, że suplementacja omegą-3 w większych dawkach może nam pomóc na dane schorzenie, to przede wszystkim skontaktujmy się z lekarzem.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Nie czekaj na wizytę u lekarza. Skorzystaj z konsultacji u specjalistów z całej Polski już dziś na abcZdrowie Znajdź lekarza.

Polecane dla Ciebie
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Pomocni lekarze
    Szukaj innego lekarza