Trwa ładowanie...

Statyny na padaczkę

Pismo "Neurology" poinformowało o wynikach badań, według których leki stosowane do obniżania poziomu cholesterolu we krwi mogą zapobiegać napadom drgawek.

Zobacz film: "Choroby serca najczęstszą przyczyną zgonów Polaków"

spis treści

1. Zastosowanie statyn

Dzięki swoim możliwościom obniżania poziomu cholesterolu, statyny stosowane są w zapobieganiu zawałowi serca, udaru mózgu i miażdżycy. Istnieją również opinie, iż mogą także zapobiegać urazom rdzenia kręgowego, chorobom oczu, chorobie Alzheimera, stwardnieniu rozsianemu, a nawet nowotworom.

2. Statyny a padaczka

W Kanadzie przeprowadzono analizę danych dotyczących 2400 osób cierpiących na schorzenia układu krążenia. Okazało się, iż chorzy stosujący statyny o 35% rzadziej wymagali hospitalizacji ze względu na drgawki epileptyczne niż pozostała część badanych. Jednakże wykorzystanie tych leków w profilaktyce padaczki wymaga kolejnych badań, które sprecyzowałyby mechanizm działania leków na zapobieganie drgawkom.

3. Padaczka

Padaczka to choroba neurologiczna, w wyniku której chory doznaje napadów drgawek, zaburzeń świadomości, a niekiedy również utraty przytomności. Jej przyczyną jest nieprawidłowe funkcjonowanie komórek nerwowych w mózgu w wyniku urazu, guza mózgu, udaru bądź zapalenia opon mózgowych. W Polsce na padaczkę cierpi około 400 tys. osób.

Skorzystaj z usług medycznych bez kolejek. Umów wizytę u specjalisty z e-receptą i e-zwolnieniem lub badanie na abcZdrowie Znajdź lekarza.

Następny artykuł: Stymulacja nerwu trójdzielnego w leczeniu padaczki
Polecane dla Ciebie
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Pomocni lekarze
    Szukaj innego lekarza