Trwa ładowanie...

Ministerstwo Zdrowia zapowiada rezygnację z codziennych raportów o koronawirusie. Ekspert: Niestety rozsądek poszedł w kąt, rządzi polityka

Piąta fala zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 zaczyna stopniowo opadać. W związku z tym Ministerstwo Zdrowia podjęło decyzję, aby od 1 marca zrezygnować z części obowiązujących w Polsce obostrzeń. Eksperci ostrzegają jednak, by nie traktować decyzji MZ zbyt optymistycznie i nie rezygnować ze szczepień oraz noszenia maseczek. - Niestety rozsądek poszedł w kąt, rządzi polityka – stwierdza dr Leszek Borkowski.

spis treści

1. Od marca zniknie część obostrzeń. Z czego rezygnuje MZ?

Polska idzie śladem wielu krajów Europy i rezygnuje z części obowiązujących dotąd obostrzeń. W środę 23 lutego minister zdrowia Adam Niedzielski wraz z premierem Mateuszem Morawieckim poinformowali o planowanych zmianach, które mają wejść w życie od marca.

Zobacz film: "Prof. Zajkowska o twindemii"

- Od 1 marca znosimy większość restrykcji, które mają charakter gospodarczy. W zasadzie zostają tylko te restrykcje, mówię o maseczkach, o izolacji, o kwarantannie, które mają charakter czysto epidemiczny, związany z utrzymaniem kryterium ograniczania transmisji wirusa – powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski.

- To są oczywiście też restrykcje, które w perspektywie kolejnych tygodni czy miesięcy będziemy decydowali się znosić. Zawsze konsultujemy te decyzje ze specjalistami, w tym przypadku chodzi o Radę ds. COVID, która działa w nowej formule – wyjaśnił Niedzielski.

Co się zatem zmieni od 1 marca?

  • W urzędach, firmach i przedsiębiorstwach zostanie zniesiona praca zdalna.

  • Znikną także wszelkie limity związane z obłożeniem lokali gastronomicznych, placówek handlowych, obiektów sportowych i kulturalnych, a także te obowiązujące w transporcie, podczas spotkań i imprez. Ponownie zostaną otwarte dyskoteki, kluby i inne miejsca udostępnione do tańczenia.

W dalszym ciągu w całym kraju obowiązywać będzie nakaz zasłaniania nosa i ust w przestrzeni zamkniętej. Bez zmian pozostaje także czas trwania izolacji i kwarantanny.

(East News)

2. Komunikat MZ może uśpić czujność społeczeństwa

Choć zakażeń Omikronem w Polsce z dnia na dzień jest coraz mniej, nie oznacza to, że powinniśmy zapominać o walce z wirusem. Dr Leszek Borkowski, były prezes Urzędu Rejestracji oraz farmakolog kliniczny ze Szpitala Wolskiego w Warszawie podkreśla, że resort zdrowia nie powinien kierować się wyłącznie spadającą liczbą zakażeń, ale wziąć pod uwagę wciąż wysokie liczby zgonów z powodu COVID-19.

- Patrząc na parametry nowych zachorowań, można by tę decyzję zaakceptować, bo ilość raportowanych zakażeń spada. Jeśli jednak patrzymy na dzienną liczbę zgonów, decyzja resortu zdrowia jest nieakceptowalna. W związku z tym powstaje pytanie: co jest ważniejsze dla ministra zdrowia? Czy ważniejszym parametrem są zachorowania, czy zgony, które są ich następstwem? W mojej opinii zgony są parametrem istotniejszym. Niestety rozsądek poszedł w kąt, rządzi polityka – mówi w rozmowie z WP abcZdrowie dr Borkowski.

Zdaniem dra Borkowskiego słowa ministra zdrowia i premiera mogą uśpić czujność wielu ludzi, którzy zauroczeni wizją końca pandemii przestaną przestrzegać zasad sanitarno-epidemiologicznych.

- Za komunikatem wystosowanym przez rządzących powinien pójść jasny przekaz związany z dalszym przestrzeganiem metod prewencji, takich jak dezynfekcja rąk, wietrzenie pomieszczeń, utrzymywania dystansu, czy noszenia maseczek nawet na zewnątrz, kiedy na przykład na przystankach gromadzi się tłum. Tego niestety zabrakło, jest to grzech zaniechania i brak opieki nad populacją, której się przewodzi – stwierdza ekspert.

Dr Borkowski dodaje, że sytuacja epidemiczna wciąż jest niepewna, dalej nie wiemy, co czeka nas w ciągu kilku najbliższych miesięcy, a przez komunikat oficjeli znaczna część społeczeństwa zrezygnowała z zapisów na szczepienia.

- Niestety władze zapominają o ryzyku, jakie wiąże się z niedostatecznym wyszczepieniem społeczeństwa. Nie wiemy, co czeka nas jesienią, w jakim kierunku zmutuje koronawirus. Do szczepień stale powinniśmy zachęcać, aby ten mur odpornościowy był do jesieni jak najwyższy. Tylko wtedy będziemy w stanie łagodniej znieść kolejną falę SARS-CoV-2 – wyjaśnia ekspert.

3. MZ przestanie raportować przypadki zakażeń SARS-CoV-2

Minister Niedzielski zapowiedział także rezygnację z tworzenia raportów dziennych przypadków SARS-CoV-2. Warunkiem jest mniejsza liczba pacjentów w szpitalach oraz wykrywanie mniej niż 1000 zakażeń koronawirusem dziennie.

Minister Niedzielski poinformował, że w marcu "na pewno raportowania jeszcze nie skończymy, ale jeżeli zakażeń będzie poniżej 1000 dziennie, to straci ono sens. Wszystko to przy założeniu, że tempo spadku infekcji się utrzyma i nie pojawi się jakaś nowa mutacja. Na razie nie widać sygnałów, by wkrótce miało to nastąpić, ale niczego nie można wykluczyć" – wyjaśniał.

Dr Borkowski uważa, że rezygnacja z dziennych raportów informujących o sytuacji epidemicznej przed jesienią – niezależnie od liczby wykrywanych przypadków – byłaby nierozsądna.

- Ludzie dzielą się na dwie grupy. Jedna to ta, która potrzebuje dokładnej bieżącej informacji, ponieważ na tej podstawie może podejmować decyzje na małą i dużą skalę. Druga grupa podchodzi do tego z pychą, myśląc, że wie wszystko najlepiej, lekceważąc istotne parametry, służące do szybkiej reakcji. Tylko niewiedza i przeświadczenie o swojej nieomylności może na tym etapie pandemii pozwalać politykom na podejmowanie takich decyzji. Konsekwencje równie "udanych" pomysłów mogą być tak tragiczne, jak te, z którymi mieliśmy do czynienia w przeszłości – podkreśla dr Borkowski.

Lekarz nie ma wątpliwości, że w dalszym ciągu zagrożenie ze strony SARS-CoV-2 jest duże, dlatego zachęca do ostrożności i przestrzegania obostrzeń nawet jeśli nie są one nakazane przez rządzących.

- To, co możemy zrobić, to nie słuchać polityków. Każdy ma swój rozum i powinien z niego korzystać. W dalszym ciągu powinniśmy nosić maseczki, nie tylko w pomieszczeniach zamkniętych, ale wszędzie tam, gdzie są tłumy, nawet na dworze. Apeluję także o mycie i dezynfekcję rąk, a także wietrzenie pomieszczeń. Wówczas ryzyko rozprzestrzeniania wirusa będzie zminimalizowane – podsumowuje dr Borkowski.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Potrzebujesz konsultacji z lekarzem, e-zwolnienia lub e-recepty? Wejdź na abcZdrowie Znajdź Lekarza i umów wizytę stacjonarną u specjalistów z całej Polski lub teleporadę od ręki.

Polecane dla Ciebie
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Pomocni lekarze
    Szukaj innego lekarza