Trwa ładowanie...

Myślała, że to grypa. Skończyło się na amputacji palców

Nauczycielka z Michigan miała wszystkie objawy grypy. Jednak po czasie okazało się, że jest znacznie poważniej. By ratować jej życie, lekarze musieli amputować wszystkie palce u stóp. Teraz powoli wraca do zdrowia.

Zobacz film: "Pająk ugryzł kobietę, musieli jej amputować nogę"

spis treści

1. Nietypowe objawy

W marcu tego roku 42-letnia Skeeter skarżyła się na objawy grypy. Była przekonana, że złapała wirusa w pracy, ponieważ jest nauczycielką w podstawówce. Jednak kilka dni później zaczęła wymiotować, kaszleć krwią, a jej temperatura gwałtownie wzrosła. Kobieta została przewieziona do szpitala, gdzie zapadła w śpiączkę.

Po badaniu okazało się, że cierpi na sepsę (stan zagrażający życiu, w którym układ odpornościowy organizmu nadmiernie reaguje na infekcję i zaczyna atakować sam siebie). Kiedy się obudziła, powiedziano jej, że infekcja spowodowana została brakiem krążenia w nogach. Dodatkowo wystąpiła gangrena (obumarcie tkanek). Kobieta błagała lekarzy, aby wstrzymali się z amputacją, by sprawdzić, czy jej organizm może wyhodować zdrową tkankę.

"Kiedy się obudziłam, powiedzieli mi, że zamierzają uciąć mi obie nogi poniżej kolan. Jednak byłam tak stanowcza, że się udało do tego nie doprowadzić. Pamiętam, jak jeden z lekarzy mówił, że w nogach wciąż mam puls, więc powtarzałam to w kółko"– mówi Skeeter.

Skeeter w szpitalu
Skeeter w szpitalu (Facebook)

W końcu medycy postanowili zaczekać, jednak pod warunkiem, że infekcja nie będzie się rozprzestrzeniać. Kobieta miała natychmiast powiadomić personel, jeśli wystąpiłyby jakiekolwiek objawy.

Po kilku tygodniach Skeeter przeszła sześciogodzinną operację usunięcia wszystkich 10. palców u stóp. Na szczęście jej nogi wyzdrowiały na tyle, że można je było oszczędzić.

"Skończyło się na tym, że amputowano mi wszystkie palce u stóp, ale oszczędzono mi nogi" – mówi Skeeter.

2. Życie po amputacji

Nauczycielka spędziła kolejne 42 dni w szpitalu, gdzie była ściśle monitorowana. Niestety z powodu pandemii COVID-19 nie mogła przyjmować gości. Z dziećmi (13-letnim Wilderem i 7-letnią Adarią) spotkała się dopiero po dwóch miesiącach. Po powrocie do domu rozpoczęła długą drogę do wyzdrowienia.

"To było absolutnie niesamowite uczucie po spędzeniu tak długiego czasu oddzielnie" - mówi Skeeter.

Skeeter z córką
Skeeter z córką (Facebook)

W październiku Skeeter przeszła operację wydłużenia ścięgna Achillesa, aby ułatwić chodzenie, a także przeszła wiele przeszczepów skóry na stopach. Nie mogąc wrócić do pracy w szkole, jej bezpośrednim celem jest zwiększenie odległości, którą może przejść, która jest obecnie ograniczona do 10 metrów.

"Próba przystosowania się do nowej normalności była jedną z najtrudniejszych rzeczy. Wiem, że moje życie już nigdy nie będzie takie samo. Byłam nauczycielką w podstawówce, a teraz największym wyzwaniem jest dla mnie przejście z kuchni na kanapę" - mówi.

Skeeter
Skeeter (Facebook)

Pomimo swojej frustracji, Skeeter jest bardzo pragmatyczna, jeśli chodzi o jej powrót do zdrowia i jest gotowa na każdy kolejny dzień.

"Jeszcze długa droga przede mną, ale wiem, że gdybym czekała dłużej, prawie na pewno nie byłoby mnie tu dzisiaj – mówi Skeeter. - Jeśli coś jest nie tak z twoim ciałem, nie cierp w ciszy, nie czekaj. Idź do lekarza".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polecane

Skorzystaj z usług medycznych bez kolejek. Umów wizytę u specjalisty z e-receptą i e-zwolnieniem lub badanie na abcZdrowie Znajdź lekarza.

Polecane dla Ciebie
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Pomocni lekarze
    Szukaj innego lekarza