Trwa ładowanie...

Młodzi i zdrowi ludzie chorują na raka jelita grubego. Niepokojące dane

Rak jelita grubego coraz częściej pojawia się wśród coraz młodszych osób. Mimo że najczęściej jest diagnozowany u osób po 50. roku życia, coraz więcej przypadków dotyczy osób w wieku średnim. Zanim otrzymają diagnozę muszą przejść wiele badań, bo często słyszą, że są za młodzi na raka.

Zobacz film: "Syrop kukurydziany wpływa na rozwój raka jelita grubego"

spis treści

1. Młodzi, szczupli, wysportowani i chorzy na raka jelita grubego

Rak jelita grubego często rozwija się bez żadnych objawów. W Europie to jeden z najpowszechniej występujących nowotworów. Co roku rozpoznaje się go u 400 000 nowych pacjentów. Największa zachorowalność przypada na okres między 45. a 70. rokiem życia, ale coraz częściej do zachorowań dochodzi wśród młodszych pacjentów.

W ich przypadku postawienie diagnozy jest trudniejsze, jeśli nie znajdują się w żadnej z grup ryzyka. Tak było w przypadku 40-letniej Beth Purvis z Essex, u której zaawansowanego raka jelita grubego zdiagnozowano dopiero po dwóch latach od wystąpienia objawów.

Pięć lat temu pojawiły się u niej niepokojące objawy, m.in. krwawienie z odbytu. Beth usłyszała wtedy od swojego lekarza, że to objaw zespołu jelita drażliwego. Nie podejrzewał nawet, że może mieć to związek z rozwijającym się nowotworem jelita grubego.

Po dwóch latach leczenia Beth trafiła do szpitala z podejrzeniem wypadnięcia odbytu. Wtedy, po dokładniejszych badaniach, okazało się, że ma nowotwór w trzecim stadium zaawansowania. W ciągu roku jej stan bardzo się pogorszył. Przeszła kilka skomplikowanych operacji i ma założony worek kolostomijny.

Beth nie należała do grupy ryzyka. Była przed czterdziestką, nie miała nadwagi, zdrowo się odżywiała i była wysportowana. Ale nie tylko ona musiała zmagać się z tą chorobą w młodym wieku.

2. Rak jelita grubego u młodych osób

29-letnia Jordan Hudson na diagnozę czekała 5 lat. Jako nastolatka brała udział w zawodach pływackich, potem trenowała na siłowni pięć dni w tygodniu, a niedługo przed usłyszeniem diagnozy zaczęła biegać w półmaratonach.

W 2013 roku zaczęła mieć problemy z układem pokarmowym. Cierpiała na biegunki i wzdęcia. Lekarze zdiagnozowali u niej zespół jelita drażliwego i nadwrażliwość na gluten. Wykluczenie tego składnika pomogło, ale w 2018 roku doszły nowe dolegliwości – krew w stolcu i silny ból pleców.

Jordan szukała pomocy specjalistów, ale przekonywali ją, że na 100 proc. to nie nowotwór, bo jest zbyt młoda i aktywna. Mylili się. W maju 2018 roku zdiagnozowali u niej raka jelita grubego. Dał on przerzuty do wątroby, jajników i płuc. Obecnie Jordan jest w trakcie leczenia.

Krócej na diagnozę czekał 36-letni Mo Haque. Jak sam przyznaje był najzdrowszą osobą jaką znał. Nie palił, nie pił alkoholu, nie jadł fast foodów, biegał trzy razy w tygodniu. Mimo to skarżył się na skurcze żołądka. W krótkim czasie bardzo schudł. Dwa miesiące po wizycie w szpitalu z powodu silnego bólu brzucha, Mo dostał skierowanie na kolonoskopię. Badanie ujawniło, że ma raka jelita grubego.

To tylko kilka historii, które pokazują, że nawet jeśli nie znajdujemy się potencjalnie w grupie ryzyka, możemy zachorować na nowotwór. Dlatego tak ważne są badania profilaktyczne. Rak jelita grubego wykryty we wczesnym stadium jest w dużej mierze uleczalny. Im później go zdiagnozujemy tym trudniej odzyskać zdrowie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz wideo, które cieszą się największą popularnością:

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.