Trwa ładowanie...
Bilans miesiąca
Przeczytaj najnowszy bilans abcZdrowie Temat miesiąca: NIEDOBÓR MAGNEZU

Koronawirus w Polsce. Chirurg Paweł Kabata o sytuacji pacjentów onkologicznych w obliczu pandemii

"Zastanawiał się, czy wszyscy spotkani dzisiaj ludzie na pewno byli zdrowi. Odruchowo przycisnął spotkany po drodze dozownik ze środkiem dezynfekcyjnym, po czym, po raz chyba setny tego dnia, zaczął wcierać palący żel w czerwoną ze zmęczenia skórę. Nowotwór nie poczeka…" - napisał dr Paweł Kabata, chirurg z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku. W rozmowie z WP abcZdrowie opowiada o obawach lekarzy i sytuacji pacjentów onkologicznych w czasie pandemii koronawirusa.

Zobacz film: "Koronawirus. Ministerstwo Zdrowia opublikowało specjalny film"

1. Koronawirus a leczenie pacjentów onkologicznych

Sytuacja, która nas zastała, jest nowa. Chyba możemy sobie szczerze powiedzieć, że nikt z nas nie spodziewał się takiego rozwoju sytuacji po pierwszych doniesieniach o nowym koronawirusie.

Wielu pracowników ochrony zdrowia w Polsce umieszcza swoje apele w sieci, jednak dr Paweł Kabata zrobił to w inny sposób niż reszta. Opisał swoją drogę na salę operacyjną, bo choć większość zabiegów zostało wstrzymanych, są pacjenci, którzy nie mogą czekać.

Wyświetl ten post na Instagramie.

Cichy dzwonek nad głową oznajmił przyjazd windy. Gdy ciężkie stalowe drzwi się w końcu otworzyły, w środku spokojnie stało kilka zupełnie nieznanych mu osób. Z, nietypową dla siebie, nieufnością zerknął po współpasażerach, po czym mając świadomość rodzącej się w głowie dziwnej paranoi powitał ich krótkim „dzień dobry”. -Na szczęście to tylko jedno piętro - pomyślał, po czym zgodnie z instrukcją wcisnął łokciem przycisk z numerem celu podróży i stanął w rogu przy samych drzwiach wyjściowych. Podążając, tak nietypowo bezludnym o tej porze, korytarzem zastanawiał się czy wszyscy spotkani dzisiaj ludzie na pewno byli zdrowi, a także co, jak i kiedy się wydarzy. Jak się cała sytuacja potoczy, jak długo będzie trwała. Odruchowo przycisnął spotkany po drodze dozownik ze środkiem dezynfekcyjnym, po czym, po raz chyba setny tego dnia, zaczął wcierać palący czerwoną ze zmęczenia skórę żel. Pchnął nogą drzwi od śluzy bloku operacyjnego. Tak, tutaj wszystko się odmienia. Zaczyna wchodzić we własne , szczelnie odizolowane od świata tryby, które niewiele jest w stanie zaburzyć. W tym momencie na półce szafki zawibrował telefon. -Halo? - przycisnął zieloną słuchawkę na ekranie by usłyszeć głos po drugiej stronie. Gdzieś głęboko w podświadomości liczył, że jednak zadzwoni. -co robisz?? - spytał głos w słuchawce -przebieram się -idziesz do domu?? - nie kryjąc zdziwienia spytał głos -nie, idę na salę -jak to na salę?? - zdziwienie głosu było jeszcze większe choć ton jakby inny - będziecie operować??Wszędzie mówią, że zabiegi wstrzymane, że siedzieć w domu i w ogóle. Przecież teraz to podobno każdy może być potencjalnym nosicielem. Nie boicie się?? -oczywiście, że się boimy. Nie mniej niż cała reszta. Ale powiedz tak szczerze, czy mamy inny wybór?? Nowotwór nie poczeka... . #coronavirus #pandemia #chirurgia #medycyna #chirurg #onkolog #walka #trwa #praca #operacja #strach #choroba #covid #zostańwdomu

Post udostępniony przez Dr Paweł Kabata (@chirurgpawel)

- Dzisiaj operowaliśmy 34-latkę z obustronnym rakiem piersi. My nie wiemy, ile sytuacja epidemiczna będzie trwała, bo to nie będą tylko dwa tygodnie. Pacjenci, którzy są w trakcie leczenia, muszą zostać zoperowani, bo jeśli nie, ich szanse na wyzdrowienie będą malały – wyjaśnia dr Paweł Kabata z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku.

Pandemia ogłoszona przez WHO, a także zalecenia Ministerstwa Zdrowia, sporo zmieniły w harmonogramie pracy chirurgów. Wczoraj dr Kabata miał dwie operacje, na dziś zaplanowano kolejne.

- Ograniczyliśmy operacje nowotworów łagodnych, a także zabiegi będące kontynuacją rozpoczętego wcześniej leczenia, a nie związane bezpośrednio z leczeniem nowotworu, jak np. odtworzenie przewodu pokarmowego po leczeniu raka odbytnicy, czy odroczone rekonstrukcje piersi. Szpital jest prawie pusty. Na korytarzu można spotkać pojedyncze osoby. Widok jak z horroru – mówi chirurg.

2. Koronawirus wzbudza strach także w lekarzach

Lekarze, tak samo jak pacjenci, są równie mocno narażeni na zarażenie Covid-19. Wszyscy musimy się mierzyć z niewidzialnym zagrożeniem.

Operacje wciąż są wykonywane
Operacje wciąż są wykonywane (arch.prywatne)

- Sytuacja jest nowa i przytłaczająca, bo wbrew pozorom nie jesteśmy odporni bardziej niż reszta społeczeństwa. Przez tytuł lekarza nie mamy super mocy. Jesteśmy w tej sytuacji nowi, a system nam nie pomaga, bo jeszcze kilka miesięcy temu miał nas w nosie i byliśmy łatwym celem do budowania politycznych zysków, a teraz twierdzi, że nas potrzebuje. To ogromne rozczarowanie – mówi dr Kabata.

Mimo wszystko większość społeczeństwa wyraża wsparcie dla lekarzy, pisząc ciepłe słowa pod postami, szyjąc maseczki, dostarczając im posiłki i po prostu zostając w domu, aby nie zarazić siebie i innych.

3. Koronawirus a system odpornościowy

Pacjenci onkologiczni są w grupie podwyższonego ryzyka, jeśli chodzi o zarażenie Covid-19 i jego ostry przebieg, ze względu na występowanie u nich choroby współistniejącej. Z tego powodu, jeśli pacjent nie wymaga szybkiej operacji, lekarze starają się ją odroczyć.

- Już samo znieczulenie ogólne i zabieg operacyjny powoduje spadek odporności, a rak to choroba, która sama z siebie lub wskutek jej leczenia także może powodować zaburzenia odporności. Nie chcemy tych ludzi wystawiać na niepotrzebne ryzyko spotkania kogoś, kto jest zarażony – mówi dr Paweł Kabata.

Dr Paweł Kabata leczy pacjentów onkologicznych
Dr Paweł Kabata leczy pacjentów onkologicznych (arch.prywatne)

Jednak są jeszcze dwa inne powody, przez które, wykonuje się tylko niezbędne operacje. Pierwszy to zalecenia, takie jak np. Amerykańskiego Towarzystwa Chirurgów, aby nie zajmować niepotrzebnie zasobów medycznych, czyli łóżek i sprzętu.

- Może dojść do sytuacji, gdzie wszystkie zasoby będą potrzebne na raz, a chcemy uniknąć podejmowania wyboru: komu podłączyć niezbędny sprzęt – wyjaśnia.

Drugim z powodów są zasoby lekarskie. W tym momencie w szpitalach, które nie mają oddziałów zakaźnych, pracują niepełne składy lekarzy, żeby w razie potrzeby, mogli się wymieniać.

- Wszyscy się boją, bo wróg jest niewidzialny i też wiemy, że nie mamy takich środków bezpieczeństwa, jakich byśmy oczekiwali. Ręce mamy czerwone od środków do dezynfekcji. Działamy w poczuciu zagrożenia, ale mamy świadomość odpowiedzialności. Wiedzieliśmy, na co się piszemy i po prostu trzeba się z tym zmierzyć. Nowotwór nie poczeka – podsumowuje dr Paweł Kabata.

Zobacz także: Pierwsza osoba zaszczepiona na koronawirusa

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Dołącz do nas! Na wydarzeniu na FB Wirtualna Polska - Wspieram Szpitale - wymiana potrzeb, informacji i darów będziemy na bieżąco informować, który szpital potrzebuje wsparcia i w jakiej formie.

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Potrzebujesz konsultacji z lekarzem, e-zwolnienia lub e-recepty? Wejdź na abcZdrowie Znajdź Lekarza i umów wizytę stacjonarną u specjalistów z całej Polski lub teleporadę od ręki.

Polecane dla Ciebie
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Pomocni lekarze
    Szukaj innego lekarza