Trwa ładowanie...

Koronawirus może niszczyć nerki. "Ostra niewydolność nerek może dotyczyć do 10 proc. pacjentów, którzy chorują na COVID-19"

Pacjenci z przewlekłą chorobą nerek i powstającym w przebiegu COVID-19 ostrym uszkodzeniem nerek są znacznie bardziej narażeni na śmierć w wyniku zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2. "Rzeczywiście tak jest, że w przebiegu choroby COVID-19, może dochodzić do ostrego uszkodzenia nerek i zdarza się to wcale nie tak rzadko" - mówi prof. dr hab. Magdalena Krajewska.

Zobacz film: "Koronawirus czy można zakazić się ponownie?"

1. Koronawirus SARS-CoV-2 może zaatakować nerki

Lekarze przyznają, że z ośrodków medycznych z całego świata płyną informacje sugerujące, że koronawirus może również powodować stan zapalny tkanek serca, ostrą niewydolność nerek, może uszkadzać jelita, wątrobę oraz prowadzić do zaburzeń o podłożu neurologicznym.

Covid-19 może prowadzić do uszkodzenia narek
Covid-19 może prowadzić do uszkodzenia narek (Getty Images)

W Stanach Zjednoczonych medycy zaobserwowali jednak kolejne niepokojące zjawisko. Jak informuje "The Washington Post" - prawie połowa hospitalizowanych pacjentów, u których rozwinął się COVID-19 miała krew lub białko w moczu, co może sugerować, że doszło u nich do uszkodzenia nerek.

W Nowym Jorku liczba chorych z COVID-19, którzy wymagali dializy, była tak duża, że placówki medyczne musiały poprosić o pomoc specjalistów z innych stanów. "Tak olbrzymia liczba osób z tym problemem to dla mnie coś kompletnie nowego. Możliwe, że wirus doczepia się i atakuje komórki tkanek tworzących nerki" - mówił w "The Washington Post" Alan Kliger, nefrolog z Yale School of Medicine.

To jednak nie koniec naukowych doniesień. Najnowsze badanie przeprowadzone przez naukowców z Imperial College London mówią o nagłym upośledzeniu działania nerek, które rozwija się w zaledwie kilka dni, a jego przyczyną jest COVID-19. Co więcej, pacjenci z przewlekłą chorobą nerek i powstającym w przebiegu COVID-19 ostrym uszkodzeniem nerek są znacznie bardziej narażeni na śmierć w wyniku zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2.

Naukowcy przebadali 372 pacjentów, u których rozwinął się COVID-19. 58 proc. z nich miała jakieś uszkodzenie nerek. U 45 proc. podczas pobytu w szpitalu rozwinęło się ostre uszkodzenie nerek (AKI - ang. acute kidney injury). 13 proc. cierpiało z powodu przewlekłej choroby nerek (CKD - ang. chronic kidney disease). 42 proc. - nie miało problemów z nerkami.

Pacjenci, u których wykryto AKI - nie mieli tego problemu wcześniej, co według naukowców świadczy o tym, że ostre uszkodzenie nerek rozwinęło się w przebiegu COVID-19. To, co zaniepokoiło szczególnie naukowców to fakt, że spośród pacjentów bez AKI i CKD zmarło 21 proc. chorych. Z kolei u zakażonych z AKI wywołanym przez COVID-19 zmarło 48 proc. osób., a z CKD w stadiach od 1. do 4. zmarło aż 50 proc. pacjentów.

Średni wiek chorych wynosił 60 lat. Ponad 70 proc. za nich stanowili mężczyźni.

- Rzeczywiście tak jest, że w przebiegu choroby COVID-19, może dochodzić do ostrego uszkodzenia nerek i zdarza się to wcale nie tak rzadko. Ostra niewydolność nerek może dotyczyć do 10 proc. pacjentów, którzy chorują na COVID-19 - wyjaśnia prof. dr hab. Magdalena Krajewska, kierownik Kliniki Nefrologii i Medycyny Transplantacyjnej Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.

Profesor przyznaje, że do uszkodzenia nerek dochodzi najczęściej u pacjentów, u których rozwija się najcięższe stadium COVID-19. Co ważne - są to osoby, które nigdy wcześniej nie miały problemów z nerkami.

- U chorych na COVID-19 występują zmiany w postaci białkomoczu lub krwinkomoczu. Te objawy dotyczą nawet 70 proc. pacjentów, którzy ciężko przechodzą zakażenie, z kolei u osób, które mają łagodniejszą postać choroby, te zmiany występują rzadziej - mówi nefrolog.

2. Czy uszkodzenia nerek chorych na COVID-19 mijają u ozdrowieńców?

W jaki sposób dokładnie koronawirus wpływa na nerki? Eksperci mają na ten temat różne teorie.

Dr Holly Kramer, prezes National Kidney Association sugeruje, że podłożem tego może być fakt, że COVID-19 mocno uderza w płuca, utrudniając ludzkiemu ciału pobieranie tlenu niezbędnego do prawidłowego funkcjonowania.

"Możliwe jest również, że uszkodzenie nerek obserwowane u pacjentów z koronawirusem występuje wtórnie do infekcji wirusowej, ponieważ ciało nie jest w stanie dostarczyć wystarczającej ilości tlenu do narządów" - sugeruje dr Holly Kramer, cytowana przez NBC News.

Prof. Magdalena Krajewska przyznaje, że mechanizm uszkodzenia nerek, do których doprowadza koronawirus nie jest do końca jasny. Badania w tej kwestii wciąż są fragmentaryczne, trzeba też pamiętać o tym, że pojawiły się mutacje wirusa, co może mieć wpływ na przebieg choroby. Nie można wykluczyć, że do upośledzenia narządu mogły doprowadzić też inne czynniki, może to być wynik efektów ubocznych terapii.

- Uważa się, że albo wirus bezpośrednio działa na komórki, które są w nerkach, albo dochodzi do uszkodzenia nerek w skutek uruchomienia mechanizmu kaskadowej aktywacji cytokin. Są to potencjalne mechanizmy uszkodzenia nerek w przebiegu COVID-19 - tłumaczy kierownik Kliniki Nefrologii i Medycyny Transplantacyjnej USK we Wrocławiu.

Lekarka zaznacza, że jest jeszcze za wcześnie, by wyrokować jakie mogą być konsekwencje i powikłania u osób, które zachorowały. Jednak w wielu przypadkach uszkodzenia narządów, do których doprowadza COVID-19 mogą być nieodwracalne.

- Sama ostra niewydolność nerek z definicji przebiega ostro, po czym przechodzi, ale nie zawsze wraca do sytuacji sprzed choroby, czasami ten stan przechodzi w uszkodzenie przewlekłe - wyjaśnia nefrolog.

3. Koronawirus a choroby nerek

Chorzy na przewlekłe choroby nerek, a w szczególności osoby poddawane dializom są bardziej narażeni na zakażenie koronawirusem i ciężki przebieg COVID-19.

- Przewlekła choroba nerek to choroba cywilizacyjna wynikająca m.in. z epidemii otyłości i coraz częstszego występowania nadciśnienia. W Polsce jest 30 tys. ludzi, którzy są dializowani, czyli wymagają leczenia nerkozastępczego. Jest też ogromna grupa ludzi, która ma upośledzoną wydolność nerek - zaznacza prof. Magdalena Krajewska.

Większość z nich to osoby w podeszłym wieku, cierpiące również na choroby współtowarzyszące, takie jak nadciśnienie, czy cukrzyca. Jest to grupa bardziej narażona na rozwój ciężkich powikłań w przypadku COVID-19.

W grupie ryzyka są też pacjenci chorujący na pierwotne i wtórne glomerulopatie oraz choroby układowe, takie jak toczeń rumieniowaty. Kolejna grupa to osoby po przeszczepach nerek.

- Są to pacjenci, którzy otrzymują leczenie immunosupresyjne, czyli leczenie, które w założeniu obniża odporność po to, żeby nie był odrzucony przeszczepiony narząd i to stwarza automatycznie sytuację zwiększonej szansy na zakażenie i ciężkie powikłania, bo obrona organizmu jest osłabiona - wyjaśnia nefrolog.

Zobacz także: Lekarz wyjaśnia, jak koronawirus niszczy płuca. Zmiany występują nawet u pacjentów, którzy ozdrowieli

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.