Trwa ładowanie...

Koronawirus. Dlaczego na COVID-19 umierają też ludzie młodzi i bez żadnych chorób współistniejących?

COVID-19 nie daje nikomu taryfy ulgowej. Żadna z grup wiekowych nie może czuć się zupełnie bezpieczna. Na koronawirusa umierają też ludzie młodzi - ostrzegają lekarze i zwracają uwagę na niepokojącą tendencję dotyczącą ciężkiego przebiegu choroby wśród osób młodych oraz potrzebę szczepień również w tej grupie.

Zobacz film: "Dbaj, nie panikuj. Akcja specjalna Wirtualnej Polski"

spis treści

1. Koronawirus groźny również dla młodych ludzi

Osoby starsze i obciążone chorobami współistniejącymi stanowią grupę najbardziej narażoną na ciężki przebieg zakażenia koronawirusem. Mniej wydolny układ odpornościowy seniorów gorzej radzi sobie w walce z chorobą. Na całym świecie coraz częściej mówi się jednak również o przypadkach osób zdrowych, młodych, które są w stanie ciężkim, a nawet umierają.

Wiele osób może nie wiedzieć o tym, że ich układ immunologiczny jest osłabiony
Wiele osób może nie wiedzieć o tym, że ich układ immunologiczny jest osłabiony (Getty Images)

Dr Sanjay Gupta, główny korespondent medyczny CNN uważa, że podłoże ciężkiego przebiegu zakażenia może mieć uwarunkowania genetyczne związane m.in. z mutacjami w genie ACE2. Koronawirus wiąże się z tzw. receptorem ACE2, którego ilość w organizmie jest uzależniona od wieku (osoby młode mają go więcej).

"Zmiany w genie ACE2, które wpływają na receptor, mogą ułatwić lub utrudnić wirusowi dostanie się do komórek w płucach i sercu" - zaznacza dr Philip Murphy z Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych w czasopiśmie "Science Immunology".

Ekspert zauważa, że u niektórych młodych pacjentów zakażonych koronawirusem zanikowi uległ surfaktant płucny, czyli kompleks związków, który jest wytwarzany przez pęcherzyki płucne i umożliwia ich rozprężanie. To powoduje u chorych problemy oddechowe, które wymagają zastosowania specjalistycznej aparatury.

Zobacz także: Koronawirus a choroby współistniejące - czym są i dlaczego zwiększają śmiertelność?

2. Groźny może być kontakt z wieloma osobami zakażonymi jednocześnie

Koronawirus atakuje przede wszystkim płuca, wywołując zapalenie tego organu. W najcięższych przypadkach u pacjentów zakażonych koronawirusem rozwija się ARDS (zespół ostrej niewydolności oddechowej - red.) i tzw. DAD – uogólnione zniszczenie pęcherzyków płucnych.

- Na pełnoobjawowe zapalenie płuc "covidowe" chorują głównie osoby starsze, ale musimy pamiętać, że wprawdzie w mniejszym stopniu, ale zapadają na nie też młodzi - zaznacza prof. Robert Mróz, pulmonolog z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Lekarz zwraca uwagę na jeszcze jedną zależność, którą zaobserwował w odniesieniu do młodych ludzi.

- Prawdopodobnie u osób młodych, u których dochodzi do śródmiąższowego zapalenia płuc wywołanego wirusem, mogło dojść do sytuacji, w której były one narażone na dużą ilość wirusa w stosunkowo krótkim czasie - dodaje.

Do takiej sytuacji może dojść np. kiedy dana osoba przebywa przez wiele godzin w pubie lub na meczu w bliskim kontakcie z kilkorgiem osób zarażonych.

- Może być tak, że jeżeli dochodzi do dużej ekspozycji na dużą ilość wirusa od wielu osób zarażonych, to u tych pacjentów dochodzi do nagłego i burzliwego przebiegu choroby. Gdyby to były sporadyczne kontakty z osobą zakażoną, to przebieg choroby byłby prawdopodobnie łagodniejszy. Większość młodych przechodzi COVID-19 łagodnie albo bezobjawowo wtedy, kiedy ich organizm ma czas na adaptację, na uruchomienie układu immunologicznego, czyli kiedy dochodzi do zakażenia, ale stosunkowo niewielką ilością wirusa. Wówczas organizm ma czas wytworzyć mechanizmy obronne - tłumaczy prof. Robert Mróz.

Zobacz także: Koronawirus. Przedział wiekowy zakażonych. Zaskakująco duży młodych osób wśród zakażonych w USA

3. Koronawirus a burza cytokinowa

Część badaczy uważa, że odpowiedzi na to, jak przebiega u danego pacjenta zakażenie koronawirusem, należy szukać w jego układzie immunologicznym. U niektórych pacjentów po zakażeniu następuje nadekspresyjna reakcja układu odpornościowego, kóra może wywołać silny stan zapalny, paraliżując prawidłowe funkcjonowanie płuc i pozostałych narządów. Taka nadmierna reakcja układu immunologicznego jest nazywana burzą cytokinową.

- Wirus atakuje płuca, ale w sposób pośredni. On namnaża się w naszym organizmie, a następnie bardzo silnie aktywuje układ odpornościowy. I tak naprawdę giniemy z tego powodu, że układ immunologiczny działa zbyt silnie - zaznacza dr n. med. Paweł Grzesiowski, ekspert w dziedzinie immunologii i terapii zakażeń.

Z kolei dr Szczepan Cofta, pulmonolog i dyrektor Szpitala Klinicznego w Poznaniu, zwraca uwagę na jeszcze jedną ważną kwestię - wiele osób, zwłaszcza młodych, nie wie o tym, że może być obciążona przez dodatkowe dysfunkcje, które mogą się ujawnić właśnie w momencie silnej infekcji wirusowej.

- Mechanizmy działania wirusa to wypadkowa zjadliwości wirusa i odporności własnej człowieka. Jest duża część osób, która ma pewne niedobory odporności, o których nie wie. Szacuje się, że ok. 60-70 proc. niedoborów odporności nie jest rozpoznawane - zaznacza dr Szczepan Cofta.

Odpowiednie odżywianie, odpoczynek, długi sen zwiększają wydolność organizmu w walce z koronawirusem. Nic jednak nie jest w stanie zastąpić szczepień ochronnych. - Skuteczność szczepionki Pfizera jest bardzo wysoka. Według doniesień jest to nawet 95 proc. Część osób na pewno nie zachoruje, a ta część, która zachoruje, będzie miała na pewno łagodniejszy przebieg choroby - podsumowuje dr Michał Sutkowski, prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych.

Zobacz także: Umieralność z powodu koronawirusa. Dr Szczepan Cofta wyjaśnia, kogo najczęściej zabija wirus [WIDEO]

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Potrzebujesz konsultacji z lekarzem, e-zwolnienia lub e-recepty? Wejdź na abcZdrowie Znajdź Lekarza i umów wizytę stacjonarną u specjalistów z całej Polski lub teleporadę od ręki.

Polecane dla Ciebie
Pomocni lekarze
Szukaj innego lekarza