Trwa ładowanie...
Bilans miesiąca
Przeczytaj najnowszy bilans abcZdrowie Temat miesiąca: NIEDOBÓR MAGNEZU

Koniec z maskami w samolocie. Branża lotnicza się cieszy, eksperci ostrzegają

Agencja Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) i Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) zaktualizowały wytyczne dotyczące środków bezpieczeństwa zdrowotnego dla podróży lotniczych. Od 16 maja maseczki w samolotach nie są obowiązkowe. Rzeczniczka Lotniska Chopina Anna Dermont przyznała, że to dobra decyzja, która wskazuje "że koronawirus nie stanowi już tak dużego zagrożenia". Czy na pewno?

Zobacz film: "Odwoływanie stanu epidemii przedwczesne? Ekspert ostrzega przed mutacją Omikrona"

spis treści

1. Maseczki nie będą obowiązkowe w samolotach

11 maja EASA i ECDC wydały komunikat o zdjęciu obowiązku noszenia maseczek w samolotach i na lotnisku. Decyzja ma być podyktowana aktualną sytuacją pandemiczną, w tym poziomem wyszczepienia i nabytej odporności.

Od 16 maja zostaje zniesiony nakaz zakładania masek w samolocie
Od 16 maja zostaje zniesiony nakaz zakładania masek w samolocie (Getty Images)

Dyrektor wykonawczy EASA, Patrick Ky powiedział:

- To ulga dla nas wszystkich, że w końcu osiągamy etap pandemii, w którym możemy zacząć rozluźniać środki bezpieczeństwa zdrowotnego – podkreślając jednocześnie, że pasażerowie powinni stosować się do zasad linii lotniczych, ale też "podejmować odpowiedzialne decyzje i szanować wybór innych pasażerów".

Nie ma wątpliwości, że jesteśmy na innym etapie, ale czy na pewno na tym, w którym możemy odpuścić?

- Na pewno jesteśmy na innym etapie niż dwa lata temu – wiemy więcej na temat koronawirusa i nie musimy robić żadnych nerwowych ruchów, a przynajmniej nie powinniśmy. Mamy do czynienia z innymi wariantami genetycznymi wirusa, mamy szczepienia profilaktyczne i w większości krajów dysponujemy doustnymi lekami przeciw SARS-CoV-2 – przyznaje w rozmowie z WP abcZdrowie dr hab. Tomasz Dzieciątkowski, wirusolog z Katedry i Zakładu Mikrobiologii Lekarskiej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego i dodaje: - Natomiast to na pewno nie zwalnia nas z ostrożności i logicznego myślenia.

Ky powiedział również, że osoba, która kaszle i kicha, powinna nosić maskę, choćby po to, by uspokoić współpasażerów. Z kolei Andrea Ammon, dyrektor ECDC przypomina, że choć nakaz zakładania maseczek zostanie uchylony, to wcale nie oznacza, że są one zbędne.

- (...) należy pamiętać, że obok dystansu fizycznego i dobrej higieny rąk jest to jedna z najlepszych metod ograniczania transmisji.

Poza tym w dokumencie EASA i ECDC znajduje się sugestia, by utrzymać system gromadzenia danych pomocny w razie pojawienia się nowego wariantu (VOC) uznanego za potencjalnie niebezpieczny czy elastycznego podejścia do kwestii dystansu społecznego (np. takiego, który zapobiegnie tworzeniu się tzw. wąskich gardeł na lotnisku).

2. Decyzja dobra tylko dla branży lotniczej?

Najbardziej znacząca jednak bez wątpienia pozostaje decyzja o zniesieniu obowiązku zakładania masek. Nie ma wątpliwości, że korzyść przyniesie przede wszystkim liniom lotniczym, dla których rozpoczynający się powoli sezon urlopów i wakacyjnych podróży to szansa na wyjście z pandemicznego impasu.

- Decyzja EASA i ECDC jest dobra i ważna dla rynku lotniczego. Oznacza to, że koronawirus nie stanowi już tak dużego zagrożenia i podróże lotnicze staną się bardziej komfortowe dla pasażerów, a co za tym idzie bardziej popularne - przekazała PAP rzeczniczka warszawskiego Lotniska Chopina Anna Dermont.

Czy na pewno? Niepokojące wydaje się publiczne formułowanie takich stwierdzeń, jak to, że SARS-CoV-2 przestaje być zagrożeniem.

- Owszem, bez wątpienia dla ruchu lotniczego ta decyzja ma bardzo duże znaczenie in plus. Natomiast dla nas – wręcz przeciwnie. W żaden sposób, pomimo szumnych deklaracji, nie osiągnęliśmy odporności populacyjnej, a uściślając – jeśli nic się nie zmieni, to ta odporność będzie raczej stopniowo malała. Nie możemy też powiedzieć, że koronawirus nie stwarza już zagrożenia – podkreśla stanowczo wirusolog.

Zdaniem eksperta dodatkowo podróż samolotem sprzyja większemu ryzyku zakażenia.

- Zwłaszcza gdy spędzamy kilka czy kilkanaście godzin w dosłownej puszce z zamkniętym obiegiem powietrza i włączoną klimatyzacją. Zrezygnowanie z podstawowych środków ochrony jak maseczki może sprawić, że już niebawem koronawirus ponownie nas zaskoczy – mówi i dodaje: - Lot trwający godzinę czy dwie być może nie wydaje się szczególnie niebezpieczny, jeśli chodzi o ryzyko transmisji wirusa, ale jeżeli lecimy już 18 godzin samolotem szerokokadłubowym, to prawdopodobieństwo zakażenia czy w ogóle zetknięcia się z osobą zakażoną jest daleko większe.

Nie ma wątpliwości, że gdy minie lato, a sezon wakacyjnych wojaży się zakończy, temat rosnących liczb zakażeń wróci jak bumerang. Jednak o tym powinniśmy myśleć już dziś, także w kontekście odpowiedniego zachowania na pokładzie samolotu.

- Nie powinniśmy się bać koronawirusa, natomiast powinniśmy go traktować z pełnym szacunkiem, bowiem SARS-CoV-2 każdy przejaw lekceważenia skrupulatnie wykorzysta – ostrzega dr Dzieciątkowski.

3. Ostateczna decyzja należy do linii lotniczych

W komunikacie EASA/ECDC podkreśla się, że ostateczna decyzja dotycząca środków bezpieczeństwa należy do linii lotniczych czy krajowych organów regulacyjnych. To znaczy, że pasażerowie nie powinni się żegnać z maskami na dobre.

I tak, już pod koniec marca jedna z holenderskich linii lotniczych zdjęła nakaz noszenia maseczek, jedynie zalecając ich zakładanie na czas lotu. Podobnie postąpiły dwie brytyjskie linie lotnicze, a od obowiązku zakładania masek na lotnisku odstąpiło również brytyjskie Heathrow.

Chiny kurczowo trzymają się restrykcyjnej polityki "zero COVID"
Chiny kurczowo trzymają się restrykcyjnej polityki "zero COVID" (Getty Images)

Z kolei niemieckie ministerstwo zdrowia poinformowało, że utrzymuje nakaz zakładania maseczki podczas lotów u każdego pasażera powyżej szóstego roku życia. Podobną decyzję podjął Grecki Urząd Lotnictwa Cywilnego (HCAA).

Dyskusji nie podlega także i decyzja Chin, kraju, który stosuje politykę "zero COVID". Dobrze ilustruje to wpis w mediach społecznościowych stewardesy Olgi Kuczyńskiej, która relacjonowała podróż do Azji.

"Pasażerowie wyglądali, jakby lecieli na księżyc. Nazywamy ich potocznie astronautami. Uzbrojeni w kombinezony siedzieli spokojnie, a w powietrzu unosił się zapach żelu antybakteryjnego" – pisze Kuczyńska. Dodaje, że w trakcie rejsu pracownikom nie wolno było serwować jedzenia.

"Byłam zdumiona, jak bardzo różni się ten rejs od pozostałych i szczerze nie zazdroszczę tym ludziom. Wielu wracało do Chin z delegacji z pracy i mówili, że wbrew pozorom odpoczywali od tego wszystkiego poza krajem... W końcu każdy z nas po tych dwóch latach może sobie wyobrazić jedynie, jak to by było kontynuować podróż w takim wydaniu" – skwitowała swoją podróż stewardesa.

- Oni nie mają wyjścia. Pasażerowie na Bliskim Wschodzie muszą zakładać maseczki, bo bez tego nie wejdą na pokład - mówi w rozmowie z WP abcZdrowie Olga Kuczyńska i dodaje: - Poza tym w Azji nikt nie protestuje.

Stewardesa podkreśla, że także europejscy pasażerowie podczas lotów do Azji są zobowiązani do zakładania masek.

Karolina Rozmus, dziennikarka Wirtualnej Polski

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Potrzebujesz konsultacji z lekarzem, e-zwolnienia lub e-recepty? Wejdź na abcZdrowie Znajdź Lekarza i umów wizytę stacjonarną u specjalistów z całej Polski lub teleporadę od ręki.

Polecane dla Ciebie
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Pomocni lekarze
    Szukaj innego lekarza