Trwa ładowanie...

Lekarz wyjaśnia, jak koronawirus niszczy płuca. Zmiany występują nawet u pacjentów, którzy ozdrowieli

Koronawirus atakuje przede wszystkim płuca. Tu znajduje się epicentrum choroby. U zakażonych w krótkim czasie rozwija się zapalenie płuc. Niepokojący jest fakt, że u ozdrowieńców, którzy nie mają już żadnych objawów choroby może utrzymać się obniżona wydolność tego organu i problemy z oddychaniem. Lekarze nie są w stanie powiedzieć, czy te zmiany są odwracalne.

1. COVID-19 atakuje płuca, prowadząc do duszności

Zdjęcia pokazujące jak wyglądają płuca u pacjentów zaatakowanych przez koronawiurusa dają najlepsze wyobrażenie tego, do jakich spustoszeń może doprowadzić wirus.

Płuca chorego na COVID-19
Płuca chorego na COVID-19 (Cardiothoracic Imaging)

To zdjęcie wykonane przez lekarzy z Akademii Medycznej w Chengdu u jednej z pacjentek zakażonych koronawirusem. Tomografia komputerowa klatki piersiowej wykazała zmętnienie w lewym górnym płacie płuca.

Koronawirus atakuje przede wszystkim płuca, wywołując zapalenie tego organu. - Już w ciągu pierwszych pięciu dni u zakażonych dochodzi do wysięku w pęcherzykach płucnych - wyjaśnia prof. Robert Mróz, pulmonolog z II Kliniki Chorób Płuc i Gruźlicy Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku.

- Następnie dochodzi do reakcji w płucach polegającej na zwiększeniu objętości komórek, które wyściełają pęcherzyki płucne i pogrubieniu ich ścian, następuje też poszerzenie naczyń krwionośnych. Pojawienie się płynu w pęcherzykach płucnych powoduje wyłączenie tych obszarów z oddychania - tłumaczy prof. Mróz.

W ciągu pierwszych pięciu dni zmiany obejmują niewielkie obszary. Ekspert przyznaje, że najczęściej w pierwszej kolejności wirus atakuje prawe płuco, z czasem wysięki rozszerzają się na obie części organu. Wysięk doprowadza do duszności.

- Na początku infekcji występuje kaszel, podwyższona temperatura, następnie, gdy pojawia się wysięk w pęcherzykach płucnych, dochodzi do duszności. Im większy jest obszar zajęty wysiękiem, czyli wyłączeniem pęcherzyków płucnych z oddychania, tym ta duszność jest większa. Około 10 dnia następuje okres kulminacji choroby tzw. piku - wyjaśnia pulmonolog. - U pacjentów, u których nie dochodzi do dalszego rozwoju zapalenia płuc, czyli tzw. ARDS, po tym okresie następuje cofanie się objawów choroby - dodaje ekspert.

Zobacz także: Zobacz, jak koronawirus niszczy płuca. Naukowcy z Akademii Medycznej w Czengdu udostępniają zdjęcia

2. Koronawirus wywołuje obniżoną wydolność płuc, nawet u ozdrowieńców

Typowe "covidowe" zapalenie płuc trwa średnio ok. 17 dni. U większości zakażonych po maksymalnie 26 dniach od zakażenia ustępują objawy i pacjenci są wypisywani ze szpitala. Niestety choroba może dawać też skutki długofalowe, nawet u tzw. ozdrowieńców.

- U części pacjentów mimo ustąpienia objawów, utrzymuje się obniżona wydolność płuc, tzn. w badaniach czynnościowych płuc obserwujemy 20, a nawet 30 proc. ubytku wydolności - mówi prof. Mróz.

Lekarz przyznaje jednak, że jest za wcześnie by jednoznacznie odpowiedzieć czy to stałe zmiany, czy z czasem organizm będzie w stanie je pokonać.

Koronawirus jest szczególnie groźny dla płuc (iStock)
Koronawirus jest szczególnie groźny dla płuc (iStock)

W trakcie zapalenia płuc wywołanego koronawirusem w płucach pojawia się włóknik, co może skutkować nawet u ozdrowieńców zmianami włóknistymi. Dotyczy to niewielkiego odsetka chorych. Włóknienie płuc to choroba prowadząca do uszkodzenia pęcherzyków płucnych, które ulegają bliznowaceniu, blokując prawidłową pracę części narządu. Konsekwencją mogą być problemy z oddychaniem.

- Włóknienie, bliznowacenie płuc w odpowiedzi na zapalenie w pęcherzykach płucnych we wczesnej fazie może ulegać cofaniu. Im większe zajęcie płuc, tym rozległość włóknienia może mieć większe natężenie i jest większe prawdopodobieństwo, że część płuc ulegnie uszkodzeniu - wyjaśnia pulmonolog z białostockiego Uniwersytetu Medycznego, przypominając jednocześnie, że nasze płuca mają duży zapas wysiłkowy. - Do oddychania w spoczynku potrzeba nam mniej niż 20 proc. W związku z tym, nawet jeśli po przebyciu zapalenia ten ubytek będzie rzędu 5 czy 10 proc., nie powinno to znacząco wpłynąć na naszą wydolność oddechową, ale to są tylko spekulacje - dodaje.

Zobacz także: Koronawirus. Mimo wyzdrowienia wirus COVID-19 może na trwałe uszkodzić płuca

3. ARDS, czyli zespół ostrej niewydolności oddechowej może prowadzić do śmierci

W najcięższych przypadkach u pacjentów zakażonych koronawirusem rozwija się ARDS i tzw. DAD – uogólnione zniszczenie pęcherzyków płucnych.

- Większość z tych chorych umiera. U pozostałej części pacjentów, u których rozwinie się ARDS i przeżyją, prawdopodobnie dojdzie do istotnego uszkodzenie płuc i trwałej niewydolności oddechowej - mówi prof. Robert Mróz. - To dotyczy tylko niewielkiego odsetka zakażonych - zaznacza lekarz.

Zobacz także: Koronawirus. Cukrzycy chorujący na Covid-19 z poważniejszymi powikłaniami po chorobie

4. Jak przebiega zakażenie koronawirusem?

Dokładny przebieg zakażenia pokazują lekarze z USA. Medycy ze Szpitala Uniwersyteckiego im. Jerzego Waszyngtona udostępnili film, który obrazuje spustoszenie płuc w wyniku zakażenia koronawirusem u 59-letniego pacjenta. Wirus w krótkim czasie zaatakował oba płuca mężczyzny.

Fragmenty zaznaczone na żółto to obszar płuc, w którym rozwinął się stan zapalny.

Zobacz film: "Zmiany w płucach, do których doprowadza koronawirus"

"U pacjentów demonstrujących tak duże zmiany uszkodzenia płuc postępują szybko i obejmują duży obszar. Zniszczone w tym stopniu płuca będą goić się długo. Dla 2 do 4 proc. osób z COVID-19 nie będzie pomocy" - tłumaczy dr Keith Mortman szef torakochirurgii w Szpitalu Uniwersyteckim im. Jerzego Waszyngtona. "Pokazujemy to wideo, by ludzie zrozumieli, że nasze prośby o unikanie tłumów, izolację - mają sens. Ludzie muszą tę chorobę traktować serio" - dodaje lekarz.

Zobacz także:Koronawirus może przebiegać bezobjawowo. Dr Szczepan Cofta wyjaśnia, że możemy być nieświadomymi nosicielami (WIDEO)

Prof. Robert Mróz przypomina to, na co zwracają uwagę również inni specjaliści - najlepszą formą walki z koronawirusem jest przede wszystkim unikanie miejsc, w których możemy się zarazić. Lekarz zachęca też do częstego wietrzenia pomieszczeń, zdrowej diety i ruchu, które poprawią ogólną kondycję naszego organizmu.

Zobacz także: Koronawirus - jak się przenosi i jak możemy się chronić

Dołącz do nas! Na wydarzeniu na FB Wirtualna Polska - Wspieram Szpitale - wymiana potrzeb, informacji i darów będziemy na bieżąco informować, który szpital potrzebuje wsparcia i w jakiej formie. #WSPIERAM

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.