Trwa ładowanie...

Dominik Breksa potrzebuje pilnej pomocy. Agata Kornhauser-Duda przekazała wyjątkowy naszyjnik na licytację

"Mamo, mamo, Dominik się pali" - krzyknęła siedmioletnia Klara, widząc swojego brata. To był moment, gdy ogień zajął całe ciało chłopca. Koszmarny wypadek w dzieciństwie zmienił codzienność Dominika, ale on się nie poddaje. Właśnie w pomoc dla nastolatka włączyła się Agata Kornhauser-Duda.

spis treści

1. Pierwsza Dama przekazuje naszyjnik na licytację dla poparzonego chłopca

O historii Dominika Breksy pisaliśmy w grudniu 2021 r. Wówczas dzięki wsparciu WP oraz pomocy wielu darczyńców udało się wysłać Dominika na zabieg do Chicago. To była już 25 operacja, która przybliżyła go do życia bez bólu.

Ale pieniędzy nie wystarcza na pokrycie bieżących kosztów leczenia, w tym ceny kolejnych niezbędnych zabiegów. Dlatego zbiórka cały czas trwa, a na licytację zgłaszają się kolejni darczyńcy. Teraz dołączyła do nich Agata Kornhauser-Duda, która przeznaczyła na licytację srebrny naszyjnik z zawieszką z malachitu. Można wylicytować go pod tym LINKIEM.

Rodzina Dominika wierzy, że taki gest sprawi, że o chłopcu usłyszy cała Polska. W końcu tak niewiele już potrzeba, by mógł odetchnąć pełną piersią.

2. Zdążyć z pomocą

- To był tragiczny wypadek. Dominik miał niecałe dziewięć lat. Wziął zapałki z najwyższej półki w kuchni, poszedł na poddasze i zamknął się tam. Odpalił zapałkę, zajęła się jego koszulka. Dominik w kilka sekund zamienił się w żywą pochodnię – opowiada Sylwia Piskorska-Breksa, mama 18-letniego obecnie Dominika.

Od dziewięciu lat Dominik żyje w potwornym bólu. Ulgę przynoszą mu rehabilitacja i kolejne zabiegi chirurgiczne.

- Dzięki ostatniej operacji Dominik swobodnie oddycha. On nie może podbiec, nie może nabrać głębszego oddechu – a chce żyć, chce odetchnąć pełną piersią! Po wypadku jego ciało było niczym nieruchomy kamień, jego skóra zamieniła się w twardą skorupę zbliznowaconych tkanek - wyjaśnia p. Sylwia.

Dominik przeszedł już 25 operacji
Dominik przeszedł już 25 operacji (Materiały własne)

Dominik jest pod opieką najlepszych specjalistów z Chicago. Dzięki przeprowadzonej transplantacji tkanek z pleców na podbródek i szyję w końcu może zasnąć spokojnie i spojrzeć w niebo. Ale przed nim kolejne zabiegi. Teraz trzeba uwolnić klatkę piersiową chłopca spod skorupy, która dosłownie miażdży jego serce i płuca.

- Dominik ma ściśnięte narządy oddechowe i serce – te narządy znajdują się pod skorupą. Jest uwięziony w ciele dziewięciolatka. Ma niemal 18 lat i nie ma nawet trzeciego centyla wagi, waży 52 kg. Jego klatka piersiowa jest rachityczna, maleńka. Szwankuje jego układ oddechowy i krwionośny – tłumaczy p. Sylwia.

Nastolatek rośnie, ale oparzona część jego ciała ukryta jest pod przykurczoną skorupą blizn i zrostów. Konieczne jest dalsze, bardzo kosztowne leczenie w Stanach Zjednoczonych. Jego mama prosi o wsparcie, jednocześnie podkreślając, jak bardzo jest dumna z syna.

- Dominik patrzy z nadzieją w przyszłość. Wierzy, że pomaga mu tyle osób i ta pomoc ma sens. Wierzy, że darowane mu jest drugie życie i stara się je pięknie wykorzystać. Jestem pełna podziwu, bo ja nie potrafiłam tak pięknie czerpać z życia nastoletniego jak on…

Możesz pomóc wspierając zbiórkę.

Potrzebujesz konsultacji z lekarzem, e-zwolnienia lub e-recepty? Wejdź na abcZdrowie Znajdź Lekarza i umów wizytę stacjonarną u specjalistów z całej Polski lub teleporadę od ręki.

Polecane dla Ciebie
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Pomocni lekarze
    Szukaj innego lekarza