Trwa ładowanie...

Czwarta fala będzie inna, uderzy w dzieci i osoby młode. "Koronawirus szuka nowego rezerwuaru"

Według danych opublikowanych przez American Academy of Pediatrics (AAP) dzieci stanowią obecnie ponad jedną czwartą cotygodniowych przypadków zachorowań na COVID-19 w Stanach Zjednoczonych. Eksperci coraz częściej wskazują, że to będzie grupa, która najmocniej ucierpi podczas czwartej fali także w Polsce. Zagrożenie stanowi nie tylko sam przebieg infekcji, ale przede wszystkim późniejsze powikłania.

Zobacz film: "#dziejesienazywo: Czy warto wykonywać badania profilaktyczne?"

spis treści

1. Czwarta fala uderzy w dzieci silniej niż poprzednie

Jak informuje CNN w ciągu tygodnia (od 26 sierpnia do 2 września) zgłoszono w USA blisko 253 tys. przypadków zachorowań na COVID-19 wśród dzieci. To jedna czwarta wszystkich przypadków zgłoszonych w tym okresie. Eksperci z Johns Hopkins Children's Center ostrzegają, że wariant Delta podczas nadchodzącej fali, będzie stanowić największe zagrożenie właśnie dla najmłodszych.

- Mamy raporty z różnych krajów, m.in. ze Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, gdzie ewidentnie widać, że czwarta fala jest falą niezaszczepionych. Wszystkie dzieci poniżej 12. roku życia są niezaszczepione, a odsetek w grupie 12-18 lat też jest niezadowalający, więc spodziewamy się, że będzie to fala, która będzie dotykać przede wszystkim dzieci - podkreśla dr Lidia Stopyra, ordynator Oddziału Chorób Infekcyjnych i Pediatrii w Szpitalu Specjalistycznym im. Stefana Żeromskiego w Krakowie.

Koronawirus poszukuje nowego rezerwuaru, dlatego uderzy w niezaszczepionych
Koronawirus poszukuje nowego rezerwuaru, dlatego uderzy w niezaszczepionych (Getty Images)

Podobne prognozy przedstawia również dr Łukasz Durajski, ekspert WHO.

- Biorąc pod uwagę, że część osób jest zaszczepiona, część to ozdrowieńcy, to faktycznie można zakładać, że ta fala będzie dotyczyła znacznie silniej dzieci. Widać to wyraźnie obserwując na przykład sytuację w Izraelu, który ma bardzo wysoki odsetek zaszczepionych mieszkańców, a 50 proc. zachorowań na COVID-19 stanowią tam teraz pacjenci poniżej 19. roku życia - mówi dr Łukasz Durajski, rezydent pediatrii, ekspert medycyny podróży.

Jak wyjaśnia lekarz, koronawirus poszukuje "nowego rezerwuaru", żeby przetrwać.

- W związku z tym, że rezerwuar w postaci dorosłych zaszczepionych już coraz częściej mu blokuje ścieżkę przeżycia, wirus szuka teraz osób, które dają mu większą szansę, a to jest właśnie przede wszystkim grupa młodszych, niezaszczepionych pacjentów - tłumaczy pediatra.

2. W szpitalach może brakować miejsc dla małych pacjentów

Zdaniem prof. Andrzeja Emeryka skalę rażenia czwartej fali będziemy w stanie lepiej ocenić pod koniec września, wtedy będzie widać, jak otwarcie szkół wpłynęło na wzrost zakażeń.

- Szacujemy, że około 20 października pojawi się większa liczba pacjentów z PIMS - mówi profesor.

Lekarz przyznaje, że jesienią sytuacja może być trudna, zwłaszcza w tych regionach, gdzie mocno zredukowano liczbę oddziałów dziecięcych.

- W większości województw zmniejszyła się liczba dostępnych łóżek pediatrycznych, przykładem jest województwo lubelskie, gdzie w ciągu roku o ok. 15-20 proc. zmniejszyła się liczba miejsc dla dzieci na skutek zamknięcia części oddziałów pediatrycznych. W naszym regionie dodatkowym problemem jest remont dziecięcego szpitala klinicznego, gdzie liczba łóżek zmniejszyła się o 40 proc. W związku z tym zapowiada się bardzo niedobra sytuacja, szczególnie na Lubelszczyźnie - przyznaje prof. Andrzej Emeryk, kierownik Kliniki Chorób Płuc i Reumatologii Dziecięcej UM w Lublinie, specjalista pediatria, pulmonolog i alergolog.

- Już wcześniej w sezonie infekcyjnym oddziały pediatryczne były przepełnione, a teraz do tego dojdzie jeszcze COVID - dodaje dr Stopyra. - Jeżeli te wzrosty zakażeń będą bardzo duże i zacznie brakować miejsc, myślę, że będzie konieczne wprowadzenie lockdownu. Na pewno będą ogromne różnice pomiędzy poszczególnymi województwami, powiatami, bo np. w Krakowie są szkoły, gdzie młodzież jest wyszczepiona w 90 proc., ale są województwa, gdzie w tej grupie wiekowej wyszczepialność jest poniżej 10 proc., tam z pewnością będzie potrzebne zamknięcie - tłumaczy lekarka.

Dr Durajski dodaje, że sytuację może utrudnić nałożenie wzrostu zachorowań na COVID i wysyp innych infekcji, których skalę w ubiegłym roku ograniczyło wprowadzenia lockdownu. Już teraz do pediatrów zgłasza się znacznie więcej pacjentów.

- Sytuację utrudnia fakt, że jest też więcej innych infekcji. Jest absolutny dramat. O ile zawsze było tak, że te sezony infekcyjne mieliśmy w pewnym sensie podzielone i okresowo pojawiały się konkretne infekcje, a to bostonka, a to zapalenie oskrzeli, płuc, to teraz w gabinetach mamy wszystko. Jest dużo różnych infekcji dróg oddechowych, niezwiązanych z COVID, czego oczywiście nie da się odróżnić w zwykłym badaniu, konieczny jest test - tłumaczy pediatra.

3. Dr Durajski: To są blizny, które zostają na całe życie

Eksperci nie mają wątpliwości, że najmłodszych może uchronić dzięki tzw. ochronie kokonowej, zapewniając maksymalny poziom wyszczepienia wśród osób dorosłych, z którymi mają kontakt. Doświadczenie z innych krajów pokazuje, że liczba zachorowań i hospitalizacji "jest niższa wśród dzieci ze społeczeństw z wyższym poziomem wyszczepienia".

- COVID rzeczywiście u większości przebiega łagodnie, ale są też ciężkie przypadki. Jak te dzieci trafiają do szpitali, to nigdy nie wiadomo, jak to się skończy, widać strach w oczach rodziców - przyznaje dr Lidia Stopyra.

Dr Durajski przypomina, że w przypadku dzieci największe ryzyko związane z COVID dotyczy nie samego przebiegu infekcji, ale późniejszych powikłań, które dotykają również tych, u których zakażenie przebiegało bezobjawowo lub łagodnie.

- Niestety, ale mam coraz więcej pacjentów z powikłaniami. W wakacje miałem pacjentów, u których dopiero po badaniach na przeciwciała okazywało się, że przechodziły wcześniej COVID. Przede wszystkim trafiają do mnie pacjenci ze zmianami w płucach, które widać na zdjęciach RTG, wiele dzieci ma problem z normalnym oddychaniem, ze złapaniem oddechu, problemy ze snem. Mam pacjentów z uszkodzeniem mięśnia sercowego. To są zmiany, z którymi sobie nie poradzimy, to są blizny, które zostają na całe życie - alarmuje dr Durajski.

4. Raport Ministerstwa Zdrowia

W środę 8 września resort zdrowia opublikował nowy raport, z którego wynika, że w ciągu ostatniej doby 533 osoby otrzymały pozytywny wynik testów laboratoryjnych w kierunku SARS-CoV-2.

Najwięcej nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia odnotowano w województwach: mazowieckim (63), lubelskim (61), dolnośląskim (50).

Z powodu COVID-19 zmarło 3 osoby. 8 osób zmarło z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Skorzystaj z usług medycznych bez kolejek. Umów wizytę u specjalisty z e-receptą i e-zwolnieniem lub badanie na abcZdrowie Znajdź lekarza.

Polecane dla Ciebie
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Pomocni lekarze
    Szukaj innego lekarza