Trwa ładowanie...

Chrońmy siebie – i chrońmy innych. SARS-CoV-2 nie jest w odwrocie!

Partner materiału: Batist Medical

4 marca 2020 roku, niemal równo rok temu, służby państwowe potwierdziły pierwszy przypadek zakażenia nowym wtedy koronawirusem SARS-CoV-2 w Polsce. Według oficjalnych informacji na COVID-19 od tego czasu zmarły w naszym kraju 41 582 osoby (stan na dzień 18.02.2021). Suche liczby, bez odpowiedniej skali, mogą nie wydawać się przerażające - dla porównania, to tak, jak gdyby w ciągu jednego roku umarli wszyscy mieszkańcy Nysy lub Świnoujścia. W ciągu całego 2020 roku zmarło w Polsce o 76 tys. osób więcej niż rok wcześniej – to więcej osób niż mieszka w Zielonej Górze czy Inowrocławiu. Do zgonów spowodowanych bezpośrednio chorobą COVID-19 dochodzą przypadki, na które koronawirus miał wpływ pośredni, będące rezultatem kryzysu w służbie zdrowia i zmniejszonej dostępność lekarzy i leczenia.

Mam wpływ – mogę pomóc

Wiele osób w obliczu trwającej od roku sytuacji nieustannego zagrożenia pandemicznego tkwi w poczuciu bezradności i strachu – o siebie i swoich najbliższych. O ile jednak troska jest zrozumiała, to powinna stać się motorem naszych działań, ponieważ nie jesteśmy bezradni. Każdy z nas może – i powinien – zadbać o siebie i najbliższych poprzez szereg bardzo prostych działań, które podsumować można krótko: DDM-W. Dystans, dezynfekcja, maseczka, wietrzenie.

DDM-W

Choroby wywoływane przez mikroby – czy to wirusy, jak w przypadku COVID-19, czy bakterie - przenoszone są przede wszystkim 4 drogami transmisji: drogą kropelkową, powietrzną, powietrzno-kropelkową i kontaktową. Stosując się do prostej zasady DDM-W, znacząco ograniczamy ryzyko transmisji. Specjaliści mówią o „strategii sera szwajcarskiego”. Żaden z elementów tej podstawowej ochrony – ani maseczka, ani dystans, ani pozostałe – nie jest samoistnie szczelny w stu procentach, znajdują się w nim dziury (analogia plastra sera). Jeśli jednak połączymy je razem, znacząco zwiększamy naszą ochronę i bezpieczeństwo.

„Dzięki stosowaniu zasady DDM, czyli utrzymywaniu dystansu społecznego, odpowiednio częstej dezynfekcji środkami dobrej jakości oraz noszeniu jednorazowych, spełniających normy masek ochronnych, możemy zmniejszyć ryzyko zakażeń, w tym zakażeń COVID-19.” – podkreśla Leszek Garbacz, specjalista ds. ochrony osobistej w Batist Medical.

Maska masce nierówna

Same maseczki ochronne to temat wart głębszego spojrzenia. Prawidłowe zasłanianie ust i nosa maską jest bardzo ważne - niestety często widać na ulicach osoby noszące maski nieprawidłowo, odsłaniające nos. Ważna jest również świadomość, że niektóre maski są dużo bardziej skuteczne od pozostałych.

Zobacz film: "Zwykła maska vs nanomaska"

„Maska powinna być dopasowana do kształtu twarzy dzięki odpowiedniemu wykorzystaniu sztywników nosowych. Maskę należy nosić przez maksymalnie 8 godzin i zmieniać natychmiast, kiedy stanie się wilgotna. Dlatego zalecam noszenie ze sobą zapasowej maski.” – dodaje Grabacz – „Źródłem przenoszenia wirusa najczęściej są aerozole, np. wydychana para wodna. Zabezpieczyć nas przed infekcją mogą wysokiej jakości produkty, które je skutecznie powstrzymują, czyli maski ochronne. Pamiętajmy, żeby stosować maski spełniające normy Unii Europejskiej, o jak najwyższym poziomie filtracji.”

Warto zatem zwrócić uwagę na jakość maski, którą wybieramy. Zwykła maseczka materiałowa jest oczywiście lepsza niż brak maseczki, jednak nie eliminuje ryzyka zakażenia w takim stopniu jak maski spełniające normy (np. norma EN 14683:2019+AC:2019). Jednym z najskuteczniejszych rodzajów masek jest tzw. nanomaska - w przeciwieństwie do zwykłych maseczek chroni nie tylko otoczenie, ale również użytkownika. Znacznie obniża ona ryzyko infekcji - skutecznie filtruje cząstki o wielkości wirusa i bakterii (skuteczność filtracji bakteryjnej (BFE) ≥ 98%.). Więcej o rodzajach maseczek dowiesz się ze strony ChronmySie.batist.pl.

Dezynfekcja

Oprócz maseczki i dystansu społecznego ważnym elementem naszej ochrony powinna być również dezynfekcja. O ile mycie rąk mydłem w gorącej wodzie zdecydowanie pomaga i zwiększa nasze bezpieczeństwo, warto zwrócić uwagę na inne środki, których używamy.

„Jak najłatwiej i najszybciej eliminować drobnoustroje? Poprzez 30-sekundową dezynfekcję rąk przy użyciu alkoholowego preparatu do dezynfekcji. W ten sposób usuwamy z powierzchni rąk zarówno bakterie, jak i wirusy.” – podkreśla Ireneusz Reszel, specjalista ds. dezynfekcji w Batist Medical – „Gwarancją odpowiedniej dezynfekcji jest użycie odpowiedniej jakości środka, spełniającego wymagania dla tego typu produktów, kupionego u zaufanego sprzedawcy.” – dodaje.

Warto zatem upewnić się, czy dany preparat spełnia ściśle określone normy – norma EN1500 (higieniczna dezynfekcja rąk w 30 sekund) czy norma EN14476 (działanie wirusobójcze wobec wirusów otoczkowych, w tym koronawirusów).

DDM – dodatkowe korzyści

Mimo iż koronawirus pozostaje w nagłówkach gazet czołowym niebezpieczeństwem, wszystkie inne zagrożenia nie zniknęły ot tak sobie. Pozytywnym aspektem stosowania zasad DDM jest również znaczące ograniczenie innych zakażeń. Przed pandemią, w samym tylko styczniu 2020, do Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego zgłoszono 3204 przypadki zakażeń jelitowych. W analogicznym okresie w tym roku NIZP odnotował ich blisko pięć razy mniej (649 przypadków).

Podobnie rzecz ma się z zakażeniami klasyczną grypą – blisko pięciokrotny spadek zakażeń porównując styczeń 2020 do analogicznego okresu w 2021. DDM przynosi zdecydowane korzyści nie tylko na linii walki z koronawirusem.

Szczepionki

Świat, od roku balansujący na granicy lockdownu – przekraczający tę granicę kilka razy, a niewykluczone, że przyjdzie nam po ten środek jeszcze sięgnąć – z nadzieją patrzy na szczepionki. Te przetestowane, z odpowiednimi atestami, dopuszczone do użytku przez Europejską Agencję Leków i jej amerykański odpowiednik FDA. Z uwagą obserwowane są również preparaty w fazach testów.

Ze szczepionkami słusznie wiążemy duże nadzieje – podstawową z nich jest udowodniona 100% skuteczność w zapobieganiu ciężkiemu przebiegowi COVID-19. Natomiast szczepionki nie eliminują ryzyka zakażenia całkowicie, skuteczność waha się – w zależności od produktu – od 76% do 99%. Preparaty obecnie dostępne stymulują organizm do produkcji przeciwciał, zaszczepiony nabywa maksymalną deklarowaną odporność po 14 dniach od podania drugiej dawki.

Musimy mieć jednak świadomość, że od uruchomienia programu szczepień do opanowania pandemii daleka droga. Wedle zapowiedzi program szczepień w Polsce przeciągnie się co najmniej do wiosny przyszłego roku (a kto wie, czy nie dłużej) – wynika to przede wszystkim z dostępności szczepionek dopuszczonych do użycia. Polska stoi w kolejce razem z całym światem i nie ma uprzywilejowanej pozycji.

Kwestią będącą w dalszym ciągu przedmiotem badań pozostaje także wpływ szczepionki na transmisję wirusa – nie wiemy, czy osoba zaszczepiona, która nabyła odporność, jest w stanie zarażać dalej czy nie. Dlatego osoby zaszczepione nie zostały wyjęte spod nakazu noszenia maseczek i zaleca się im dalsze stosowanie zasady DDM.

Chrońmy się – i chrońmy innych

Wiele wskazuje na to, że DDM zostanie z nami na dłużej. Choroba COVID-19 jest pośród nas i rozprzestrzenia się. Sytuacja jest poważna, ale nie panikujmy. Zachowajmy spokojną głowę, wsłuchujmy się w rady ekspertów. Stosujmy sprzęt ochronny i zachowujmy się odpowiedzialnie – chodzi zarówno o nas samych, jak i wszystkich naszych najbliższych.

Więcej o tym, jak prawidłowo zadbać o siebie i jak chronić innych – niezależnie od tego, czy zostaliśmy już zaszczepieni czy nie – dowiesz się na stronie ChronmySie.batist.pl.

Partner materiału: Batist Medical

Polecane dla Ciebie

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

    Pomocni lekarze

    Szukaj innego lekarza