Trwa ładowanie...

Borelioza – przerażająca historia Stephanie Todd

22-letnia studentka Thornbury w Wielkiej Brytanii udostępniła w sieci film dokumentujący jej ataki, których doświadczyła po zakażeniu się boreliozą w wyniku ukąszenia kleszcza. Nagranie jest przerażające... Ale jeszcze bardziej przerazić może historia diagnostyki i leczenia Stephanie. To koszmar w najczystszej postaci.

1. Brak diagnozy, trauma i cierpienie

Początkowo objawy Stephanie Todd przypominały po prostu grypę. W miejscu ugryzienia przez kleszcza pojawił się co prawda czerwony i bolesny rumień, ale lekarze zdiagnozowali go jako grzybicę. Po leczeniu objawy zaczęły ustępować, a Stephanie wróciła do nauki na uniwersytecie.

Po jakimś czasie zaczęła jednak czuć się coraz gorzej. Była wyczerpana, cierpiała na migreny, drżenia ciała o niewyjaśnionej przyczynie i nudności. Jej stan pogarszał się w zastraszającym tempie, aż w końcu zaczęła mieć ataki przypominające padaczkę.

To właśnie one zostały uwiecznione w krótkim, ale naprawdę budzącym trwogę filmiku, który obiegł cały świat. Dziewczyna trzęsie się, jak przy ataku febry, całe jej ciało drży, jak rażone prądem, sztywnieją i wykręcają jej się palce dłoni, ma sparaliżowane nogi. Z zupełnie zwyczajnej, wesołej nastolatki, uwielbiającej sztukę i filozofię, Stephanie stała się dosłownie wrakiem człowieka.

Jej układ odpornościowy właściwie przestał działać. Do drżenia ciała dołączyły bóle i skurcze mięśni, podwójne widzenie i kołatanie serca. Stephanie nie mogła już chodzić, była w stanie tak tragicznym, że musiała zrezygnować ze studiów.

2. Borelioza za późno wykryta

Lekarze zdiagnozowali objawy Stephanie jako [fibromialgię]https://portal.abczdrowie.pl/fibromialgia-a-depresja) i zespół przewlekłego zmęczenia. O boreliozie nie było jeszcze mowy.

Diagnoza - późna neurologiczna borelioza, czyli neuroborelioza – padła dopiero 4 lata po tym, jak dziewczynę ukąsił kleszcz. Tak późno wykryta choroba z Lyme leczy się bardzo opornie.

W przypadku Stephanie uruchomiono standardową procedurę przyjętą przez NHS (National Health Service), czyli publiczną służbę zdrowia w UK, w przypadku leczenia boreliozy, która polegała na krótkiej antybiotykoterapii. Objawy Stephanie faktycznie nieco ustąpiły po wdrożonym leczeniu, więc, zgodnie z procedurami, została przez NHS uznana za wyleczoną.

Niestety, już dwa tygodnie po zakończeniu terapii wszystkie objawy wróciły. Napady drgawkowe potrafiły trwać nawet 7 godzin, a przecież, według służby zdrowia, Stephanie była zdrową osobą! Powrót do leczenia pomógł znów jedynie na chwilę. Po kolejnym odstawieniu leków historia się powtarzała. NHS nie kwalifikuje jednak takich przypadków jako przewlekłych, więc zasadniczo możliwości leczenia Stephanie w Wielkiej Brytanii się wyczerpały.

Stephanie postanowiła więc ratować swoje życie na własną rękę. W tej chwili jest na etapie zbierania funduszy na leczenie w Stanach Zjednoczonych, w specjalistycznej klinice leczenia boreliozy w Waszyngtonie.

3. Kontrowersje wokół leczenia boreliozy

10 gwiazd chorych na boreliozę. Niektóre omal nie straciły życia przez kleszcza
10 gwiazd chorych na boreliozę. Niektóre omal nie straciły życia przez kleszcza [6 zdjęć]

Chociaż lekarze apelują o ostrożność w trakcie spacerów po lesie i łące, o przypadkach zachorowania na...

zobacz galerię

O przypadku Stephanie zrobiło się głośno dzięki udostępnionemu przez nią filmowi, ale podobnych historii na całym świecie jest całe mnóstwo, także w Polsce. Wystarczy przejrzeć fora internetowe i grupy na Facebooku poświęcone boreliozie, by nie na żarty się przestraszyć.

Setki ludzi skarżą się na koszmarne objawy dotyczące wszystkich możliwych narządów, brak poprawy po leczeniu, nawroty. Ta podstępna choroba potrafi dosłownie wykluczyć człowieka z życia i uniemożliwić codzienne funkcjonowanie.

Na czym polega problem z leczeniem boreliozy, która, podobnie jak kiła, jest wywoływana przez krętki, więc teoretycznie powinna być skutecznie uleczalna antybiotykoterapią?

W leczeniu boreliozy można wyróżnić dwa przeciwstawne nurty, których przedstawiciele toczą ze sobą zaciekły spór. Pierwszy z nich, reprezentowany przez amerykańską organizację lekarzy IDSA, to ten oficjalny, przyjęty przez medycynę akademicką także w Kanadzie i Europie.

Dokładnie ten, zgodnie z którym leczona była Stephanie. Zakłada on, że boreliozę leczy się z powodzeniem krótkotrwałą antybiotykoterapią, trwającą zwykle 2 tygodnie, czasem z przedłużeniem do 3-4, lecz nie dłużej. Leczenie rozpoczyna się, gdy wystąpią objawy, nie wcześniej. Zwykle stosuje się amoksycylinę, doksycyklinę i cefuroksym.

Zdaniem przedstawicieli IDSA taka terapia jest wystarczająca do zwalczenia boreliozy. Jeśli po wdrożonym leczeniu pacjent nadal zgłasza objawy choroby, nie są one traktowane jako dowód postępującej infekcji, ale jako tzw. zespół poboreliozowy, który dalszego leczenia nie wymaga. I w tym też punkcie znalazła się Stephanie.

Drugi nurt to metoda ILADS, którą popiera część lekarzy, ale przede wszystkim stowarzyszenia chorych na całym świecie. Metoda ILADS nie jest jednak uznana przez żadne towarzystwo medyczne na świecie, wiele za to mówi się o jej wysokiej szkodliwości.

Lekarze ILADS rekomendują wdrożenie profilaktycznej 28-dniowej antybiotykoterapii tuż po ugryzieniu kleszcza, jeśli pochodził z obszaru endemicznego i nie został usunięty w ciągu kilku godzin, niezależnie od tego, czy objawy są, czy nie.

Uznają oni istnienie boreliozy przewlekłej, w przypadku której zalecają wdrożenie bardzo agresywnej antybiotykoterapii wieloma antybiotykami, którą należy kontynuować aż do całkowietego ustąpienia objawów, co w skrajnych przypadkach może potrwać nawet kilka lat.

Obie metody mają swoich zagorzałych zwolenników i przeciwników. Zarzuty przeciw IDSA sa takie, że zalecana terapia jest po prostu nieskuteczna, a pacjenci uznani za wyleczonych nadal nie sa w stanie normalnie funkcjonować.

Zarzuty wobec ILADS są jeszcze poważniejsze. Tak długa terapia antybiotykami według jej przeciwników może dosłownie zrujnować organizm, powodując powikłania w postaci uszkodzenia wątroby, szpiku kostnego i wielonarządowych grzybic.

Rozwikłania tego sporu nie ma do dziś. Stephanie dokonała wyboru, ale dopiero czas pokaże, czy był on słuszny. Ta straszna historia może być dla nas jedynie przestrogą. Jedyne, co można zrobić, to za wszelką cenę bronić i zabezpieczać się przed kleszczami, a jeśli już spotka nas ukąszenie, reagować od razu. Tylko wcześnie wykryta borelioza może być leczona skutecznie!

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Potrzebujesz konsultacji z lekarzem, e-zwolnienia lub e-recepty? Wejdź na abcZdrowie Znajdź Lekarza i umów wizytę stacjonarną u specjalistów z całej Polski lub teleporadę od ręki.

Polecane dla Ciebie
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Pomocni lekarze
    Szukaj innego lekarza