Trwa ładowanie...

Po zakrzepicy amputowano jej obie nogi. Teraz musi wyprowadzić się z rodzinnego domu

Po epizodzie zakrzepicy spowodowanej cukrzycą typu 1, kobieta musiała poddać się amputacji obu nóg. Po operacji nie jest już w stanie funkcjonować w swoim domu, który wymaga dostosowania do nowych potrzeb. Niestety koszty przewyższają możliwości rodziny, która ma już tylko jedno marzenie – pozostać w domu pełnym pięknych wspomnień.

Zobacz film: "Robią ci się często siniaki? To może być małopłytkowość"

spis treści

1. Zakrzep wywołany cukrzycą

Jo Spencer żyła z cukrzycą od siódmego roku życia. Ze względu na chorobę doświadczała już w przeszłości owrzodzeń na kończynach, które nie chciały się goić. W tym przypadku stan okazał się poważniejszy.

"Od momentu, gdy zobaczyłam moją stopę, wiedziałam, że trzeba będzie ją amputować. Tym razem mój duży palec u lewej nogi był czarno-siny. Wyglądało to naprawdę źle" – wyznaje kobieta.

Po przyjeździe do szpitala okazało się, że stopa, która cała sczerniała, była oznaką obumierania tkanek w nodze. Jak wykryto w badaniach krwi i tomografii komputerowej, przyczyną był rzadki zator w aorcie, który blokował dopływ krwi do nogi. W takim przypadku amputacja to jedyne rozwiązanie.

2. Amputacja obu nóg

Jo zachowywała pozytywne nastawienie, ponieważ lekarze obiecywali, że operacja jest konieczna tylko w jednej nodze i to poniżej kolana. Komplikacje w jej trakcie spowodowały jednak, że amputacja prawej nogi i części lewej jest niezbędna, by uratować kobiecie życie.

"Na początku wydawało mi się, że to nerwoból jak rwa kulszowa lub ból mięśni. Pielęgniarki natychmiast wezwały lekarzy. Moja noga stawała się zimna i zaczęłam tracić puls, więc podjęto decyzję o operacji, która miała określić czy kończynę da się uratować" – opisuje wydarzenia Jo.

Stan pacjentki gwałtownie się pogorszył i nie było mowy o uratowaniu prawej nogi. Gdy kobieta myślała, że sytuacja nie może być już gorsza, tydzień później trafiła znowu na stół operacyjny – konieczne było usunięcie także pozostałej części lewej nogi. Okazało się, że nie goiła się ona prawidłowo ze względu na sposób jej zamknięcia.

W czerwcu 2020 r. Jo przetrwała ostatnią amputację i chociaż wcześniej była pogrążona w depresji, teraz skupiła się na rekonwalescencji. Na razie nie ma jeszcze pełnej protezy nóg, najpierw uczy się chodzić na jej króciutkich odpowiednikach.

Przed założeniem pełnej protezy należy ćwiczyć na jej krótszych odpowiednikach
Przed założeniem pełnej protezy należy ćwiczyć na jej krótszych odpowiednikach (Facebook)

3. Dostosowanie domu kosztuje fortunę

W ramach powrotu do zdrowia dom Jo odwiedził terapeuta Narodowej Służby Zdrowia oraz lokalny inspektor. Orzekli, że obecne miejsce jest niedostosowane do adaptacji, które mogą jej zaproponować i rodzina będzie musiała się wyprowadzić z domu, w którym mieszkała przez ostatnich 14 lat. Drugim rozwiązaniem jest kosztowny remont.

"Nasz dom jest pełen pięknych wspomnień. Tańczyliśmy razem w kuchni. Tutaj dorastały nasze dzieci, a teraz wnuki. Po tylu zmianach myśl o wyprowadzce jest druzgocąca. Nadal dwójka naszych najmłodszych dzieci mieszka z nami i nie chcę pozbawiać ich korzeni" – tłumaczy niepełnosprawna mama i babcia.

Jo Spencer w ogrodzie z wnukami
Jo Spencer w ogrodzie z wnukami (Facebook)

Niestety dom wymaga m.in. przebudowania kuchni i zamontowania windy. Na sam początek rodzina potrzebuje ponad 50 tys. funtów. By zawalczyć o swoje marzenia, postanowili założyć zbiórkę. Kobieta przyznaje, że to mąż i dzieci motywują ją do dalszego działania.

"Jestem zdeterminowana, by być niezależna i żyć swoim życiem w pełni. Za pomocą zbiórki będę mogła pozostać w rodzinnym domu. Dzięki temu przybliża się także moje inne marzenie — chciałabym móc znowu zatańczyć z mężem w naszej kuchni" — mówi z nadzieją Jo.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Potrzebujesz konsultacji z lekarzem, e-zwolnienia lub e-recepty? Wejdź na abcZdrowie Znajdź Lekarza i umów wizytę stacjonarną u specjalistów z całej Polski lub teleporadę od ręki.

Polecane dla Ciebie
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Pomocni lekarze
    Szukaj innego lekarza