Trwa ładowanie...

Amantadyna skuteczna w leczeniu COVID-19? Ekspert ostrzega: To skrajna nieodpowiedzialność

Na łamach czasopisma ''Communications Biology'' ukazały się badania sugerujące potencjał amantadyny w leczeniu COVID-19. Autorzy twierdzą, że amantadyna hamuje kanały jonowe kodowane przez SARS-CoV-2, przez co skutecznie zwalcza infekcję. Badania wzbudziły sporo kontrowersji w środowisku naukowym.

spis treści

1. Amantadyna. Czy lek działa na COVID-19?

Od początku pandemii lekarze i naukowcy próbują wykorzystać w zwalczaniu COVID-19 istniejące, zweryfikowane pod względem bezpieczeństwa leki na inne choroby. Tak było też w przypadku amantadyny.

Zobacz film: "Dr Sutkowski: Druga dawka dla seniorów nie jest fizycznie zabezpieczona"

Podczas pandemii pojawiały się sugestie, że działanie amantadyny można wykorzystać w zapobieganiu COVID-19 oraz łagodzeniu przebiegu choroby. Do tej pory nie pojawiły się jednak żadne badania kliniczne, które dowodzą, że jest to lek skutecznie zwalczający infekcję wywołaną SARS-CoV-2.

W ostatnich dniach pojawiły się za to badania niekliniczne, które opisują potencjał amantadyny w leczeniu COVID-19. W artykule opublikowanym w piśmie "Communications Biology" naukowcy z Danii, Niemiec i Grecji sugerują, że amantadyna może hamować replikację wirusa.

"Dlatego proponujemy amantadynę jako nowy, tani, łatwo dostępny i skuteczny sposób leczenia COVID-19" - piszą autorzy badań. Publikacja szybko została rozpowszechniona w sieci i entuzjastycznie komentowana. Okazuje się jednak, że optymizm jest przedwczesny, a sama praca wtórna.

- Praca została przedstawiona, poniekąd także przez autorów, jako praca opublikowana w poważnym czasopiśmie naukowym "Nature", która zawiera rekomendacje dotyczące stosowania amantadyny w leczeniu COVID-19. Ale tak nie jest. Po pierwsze praca nie ukazała się w "Nature", po drugie nie mówi nic o leczeniu pacjentów. Nie odkrywa też nic nowego – informuje prof. Krzysztof Pyrć, wirusolog, kierownik Pracowni Wirusologii w Małopolskim Centrum Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Wskazana praca ukazała się w piśmie "Communications Biology”, które należy do tego samego wydawnictwa co "Nature". Link z badaniami może być mylący, ponieważ adres sugeruje, że badania ukazały się właśnie w prestiżowym czasopiśmie. Dopiero w dalszej jego części widać, że jest to inne czasopismo.

- Wydawnictwa mają w swojej ofercie zarówno świetne periodyki, jak i te kiepskie. Ta praca nie ukazała się w najlepszym periodyku. Nie można więc podpierać się autorytetem ''Nature'', jeśli praca w rzeczywistości ukazuje się w przeciętnym czasopiśmie – tłumaczy prof. Pyrć.

2. Badania nie dotyczą leczenia pacjentów z COVID-19

Wirusolog dodaje, że badania są podstawowe, a tezy w nich zawarte - znane naukowcom. Co więcej, nie zostały przeprowadzone na chorych z COVID-19, a w laboratorium. Optymistyczne wnioski są zatem jedynie teoretyczne.

- Te badania nie mają nic wspólnego z leczeniem pacjentów, nie udowadniają też, że amantadyna rzeczywiście hamuje wirusa. Autorzy badań wzięli jedno białko wirusa i pokazali, że amantadyna hamuje jedną z aktywności tego białka. Jednak tu pojawiają się problemy – białko E nie jest idealnym celem dla terapii i nie znamy w pełni jego funkcji. – wyjaśnia prof. Pyrć.

Zdaniem wirusologa autorzy badań wyolbrzymiają przekaz płynący z badań, co przyczynia się do sensacyjnego traktowania zawartych w nich wniosków.

- Co więcej, to nie jest nowość. Rok temu w znacznie lepszym czasopiśmie także z grupy “Nature” ukazał się artykuł, który pokazał podstawy tego oddziaływania. W tej wcześniejszej pracy autorzy pokazali mechanizm oddziaływania leku z białkiem i zasugerowali, że jest to ciekawe odkrycie, które w przyszłości może być podwaliną w projektowaniu leków. Te najnowsze w dużej części powielają tezy z poprzednich badań, a autorzy pozwalają sobie na zbyt dużo. Zwłaszcza w tytule, gdzie mówią, że istnieje uzasadnienie stosowania amantadyny w terapii COVID-19. Nie można zalecać ludziom czegoś, co jest niepotwierdzone. To jest skrajnie nieodpowiedzialne – podkreśla prof. Pyrć.

Wniosek został pochopnie rozpowszechniony przez kilku lekarzy i naukowców, którzy nie są wirusologami, co wywołało dezinformację.

- Biomedycyna jest bardzo rozległą dziedziną i warto o tym pamiętać. Obecnie jednak wszyscy czują się nadkompetentni, aby się w tej kwestii wypowiadać i niestety popełniają błędy. Szkody publiczne wynikające z takiego działania są nie do zaakceptowania – stwierdza ekspert.

3. Jakie ryzyko wiąże się z podaniem amantadyny chorym pacjentom?

Prof. Pyrć przypomina, że w przeszłości powstały badania kliniczne nad skutecznością amantadyny w leczeniu COVID-19, jednak wykazały, że jej stosowanie nie przynosi żadnych efektów. Wirusolog zwraca także uwagę na potencjalne niebezpieczeństwo, jakie wiąże się z podaniem amantadyny pacjentom.

- W tym momencie nie ma dowodów, że ona jest skuteczna. Nie wiadomo, jak zadziała u ludzi ciężko chorych z COVID-19. Z takim podejściem, cofamy się do medycyny sprzed kilkuset lat, obserwacyjnej i niepopartej dowodami. Jeżeli ktoś pokaże aktywność leku w badaniach klinicznych, wtedy możemy mówić o rekomendacjach – dodaje ekspert.

Wirusolog podkreśla także, że szerzenie informacji na temat potencjalnych korzyści amantadyny sprawia, że ludzie, którzy chorują na COVID-19, zamiast mierzyć saturację i w porę zgłaszać się do lekarza, poprzestają na przyjmowaniu niesprawdzonego leku. Konsekwencje są tragiczne.

- Wielu lekarzy opisywało przypadki pacjentów, którzy leczyli się amantadyną w domu „do oporu” i kiedy w końcu trafili do szpitala było już za późno – kończy ekspert.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Skorzystaj z usług medycznych bez kolejek. Umów wizytę u specjalisty z e-receptą i e-zwolnieniem lub badanie na abcZdrowie Znajdź lekarza.

Amantadyna a leczenie COVID-19
Amantadyna a leczenie COVID-19 (Getty Images)
Polecane dla Ciebie
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Pomocni lekarze
    Szukaj innego lekarza