Trwa ładowanie...
Bilans miesiąca
Przeczytaj najnowszy bilans abcZdrowie Temat miesiąca: NIEDOBÓR MAGNEZU

Awaria w "Czajce". RCB wysyła alert w sprawie zanieczyszczenia Wisły. Ekspert: To polityczne zagranie. Nie ma zagrożenia dla ludzi

"Uwaga! Główny Inspektor Sanitarny apeluje: w Wiśle od Warszawy w stronę Gdańska unikaj kąpieli i sportów wodnych. Nie używaj do mycia wody z rzeki" - taki komunikat wczoraj otrzymali mieszkańcy Warszawy w związku z kolejną awarią w oczyszczalni ścieków "Czajka". Sławek Brzózek, ekspert Inicjatywy Dbamy o Ziemię mówi wprost: zanieczyszczenie jest problemem dla rzeki, ale nie stanowi żadnego zagrożenia dla ludzi. - Ten alert jest zagraniem politycznym. Znowu, zamiast skupić się na rozwiązaniu problemu, szukamy tylko winnych - opowiada w rozmowie z WP abcZdrowie.

1. Awaria "Czajki". Czy jest czego się bać?

Od 31 sierpnia trwa kolejna awaria kolektorów doprowadzających ścieki do oczyszczalni "Czajka" w Warszawie. Przyczyną jest prawdopodobnie rozszczelnienie rurociągu, na odcinku nieremontowanym po zeszłorocznej awarii. Aktualnie do Wisły spływa ok. 3 tys. litrów nieczystości na sekundę, czyli ok 250 tys. m3 na dobę. Eksperci oczekują, że fala zanieczyszczonej wody dotrze do Bałtyku ok. 6-8 września.

Awaria kolektorów doprowadzających ścieki do oczyszczalni "Czajka" w Warszawie
Awaria kolektorów doprowadzających ścieki do oczyszczalni "Czajka" w Warszawie (East News)

Co to oznacza dla mieszkańców miast położonych przy Wiśle?

- Praktycznie nic. W tej chwili największą odczuwalną dla ludzi szkodą jest fetor - odpowiada Sławek Brzózek, ekspert Inicjatywy Dbamy o Ziemię. - Nie ma niebezpieczeństwa zatrucia ludzi. Jak wynika z pomiarów, stężenie substancji niebezpiecznych nie jest na tyle duże, aby było groźne. Nie są zagrożone żadne ujęcia wody pitnej ani dla Warszawy (te są położone ok.10 km w górę Wisły, przed miejscem zrzutu ścieków), ani dla innych miast w dół rzeki. Już w poniedziałek potwierdził to toruński sanepid, podkreślając, że awaria nie będzie miała żadnego wpływu na mieszkańców miasta, o ile nie będą pili surowej wody z rzeki — opowiada Brzózek.

Według eksperta "darem niebios" były obfite deszcze, które ułatwiają szybszy spływ i rozproszenie zanieczyszczeń.

- Warto zaznaczyć, że twierdzenie jakoby deszczach spowodowały, że do Wisły wpada 20 tys. litrów nieczystości na sekundę, jest nieprawdziwe. Przez opady zwiększyła się ilości wody przepływającej przez kolektor, ale faktyczna ilość ścieków domowych pozostała taka sama - 3 tys. litrów na sekundę - wyjaśnia ekspert.

2. Nieczystości polityczne

Jak podkreśla Sławek Brzózek, od awarii w "Czajce" nie ucierpią mieszkańcy miast, ale z pewnością wyrządzi ona szkodę ekosystemowi Wisły. Niemniej jednak mieszkańcy Warszawy otrzymali w poniedziałek wieczorem alert RCB: "Uwaga! Główny Inspektor Sanitarny apeluje: w Wiśle od Warszawy w stronę Gdańska unikaj kąpieli i sportów wodnych. Nie używaj do mycia wody z rzeki".

Screen alertu
Screen alertu

Zdaniem Sławka Brzózka po raz kolejny katastrofa ekologiczna stała się elementem politycznej rozgrywki pomiędzy Rafałem Trzaskowskim a PiSem.

- Moim zdaniem alert GIS-u był krokiem politycznym. Po pierwsze, w Warszawie nikt nie pływa w Wiśle, a nawet jeśli, to miejskie kąpieliska znajdują się na wysokości ZOO, czyli powyżej zrzutu ścieków. Po drugie jest po prostu za zimno na kąpiele, więc szanse, że ktoś wejdzie do wody, są minimalne. Awaria w "Czajce" została wykorzystała jako bat polityczny - opowiada Brzózek. - Prawda jest taka, że winne awarii mogą być: wadliwa konstrukcja, nierzetelne wykonanie oraz opieszałość urzędników, którzy nie przeprowadzili renowacji należytym sposobem jeszcze po pierwszej awarii. Ale w tej sytuacji nie chodzi przecież o przerzucanie się odpowiedzialnością, tylko o znalezienie takiego rozwiązania, które pozwoliłoby uniknąć kolejnej awarii - podkreśla ekspert.

Zobacz także: Zanieczyszczenie środowiska - substancje wpływające, astma, jak ograniczyć

3. Co awaria "Czajki" oznacza dla Wisły?

- Korzystne w tej sytuacji jest to, że Wisła jest bardzo dużą rzeką, dodatkowo teraz zasilaną przez obfite opady deszczu, co w jakimś stopniu zmniejsza zagrożenie dla ekosystemu Wisły. Gdy jednak przestanie padać i zmniejszy się przepływ wody w Wiśle, a ścieki dalej będą płynąć w takiej samej ilości, koncentracja substancji z zanieczyszczeń, zwłaszcza w miejscach zastojów wody, może być śmiertelnie groźna dla ekosystemu rzeki. W takich miejscach mogą tworzyć się beztlenowe enklawy, przesycone za to biogenami. To wszystko może doprowadzić do śmierci ryb i innych istot mieszkających w Wiśle- opowiada Brzózek. - Rzeka ma swoje naturalne mechanizmy oczyszczania, ale żeby one skutecznie zadziałały, ważne jest jak najszybciej zatrzymać zrzut nieczystości - dodaje.

Jak tłumaczy Brzózek obecnie do Wisły wpadają tak zwane surowe ścieki komunalne. - Czyli wszystko, co spływa z kanalizacji domowej, z naszych sedesów i kranów. Są to nie tylko fekalia, ale i rozmaite związki chemiczne, które zawierają detergenty i środki czystości. A także to, co deszcz spłukuje z warszawskich ulic: pyły, drobiny gumy ze startych opon, osady spalin. W normalnych warunkach to wszystko ulega oczyszczaniu, ale teraz trafia prosto do rzeki - opowiada Brzózek.

Jaki to będzie miało długofalowy wpływ na Wisłę, dopiero będą mogły pokazać badania. One też wykażą czy po tej awarii, ryby z Wisły będą nadawać się do jedzenia, czy na przykład nie będą zawierać metali ciężkich?

Jak zwraca uwagę Brzózek, problem ścieków jest aktualny dla całego kraju. W ostatnim czasie nieoczyszczone ścieki trafiły również do rzeki Barycz, Kamienica, Biała Tarnowska, Ina oraz Jeziorka.

Zobacz także: Śledzie i dorsze z Bałtyku zawierają fragmenty tworzyw sztucznych. Skala zanieczyszczenia plastikiem jest ogromna. Najnowsze badania

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Skorzystaj z usług medycznych bez kolejek. Umów wizytę u specjalisty z e-receptą i e-zwolnieniem lub badanie na abcZdrowie Znajdź lekarza.

Polecane dla Ciebie
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Pomocni lekarze
    Szukaj innego lekarza