Trwa ładowanie...

15 nieoczywistych sygnałów, które wysyła organizm. Mogą wskazywać na cukrzycę

Liczba chorych rośnie z dekady na dekadę, a ogromny ich procent wciąż żyje w nieświadomości, że ich w ich organizmie dzieje się coś złego. Tymczasem organizm wysyła sygnały, które mogą pomóc we wczesnym wykryciu cukrzycy.

Zobacz film: "Ukryta cukrzyca. Uważaj na te objawy"

spis treści

1. Objawy, które mogą świadczyć o cukrzycy

Bywa, że stan przedcukrzycowy i początkowy cukrzycy przebiegają bezobjawowo lub dolegliwości są mało charakterystyczne. Część nieświadomych chorych składa je na karb zmęczenia, stresu, przepracowania czy wieku.

Są jednak sygnały, na które warto zwrócić uwagę – niekiedy subtelne, czasami mało dokuczliwe, a jednak świadczą o tym, że podstępna choroba atakuje.

  1. Wzmożone oddawanie moczu – zwłaszcza nocą.
  2. Silne pragnienie, które trudno ugasić.
  3. Nagła utrata wagi.
  4. Infekcje intymne – drożdżyca narządów płciowych.
  5. Świąd skóry.
  6. Przewlekłe zmęczenie.
  7. Trudno gojące się rany, skaleczenia czy nawet otarcia.
  8. Zaburzenia widzenia.
  9. Brunatne plamy na skórze, pogrubiały naskórek.
  10. Częstsze infekcje.
  11. Suchość w ustach.
  12. Drażliwość, podenerwowanie.
  13. Mrowienie, drętwienie i swędzenie dłoni lub stóp.
  14. Zły stan zębów i dziąseł.
  15. Nieświeży oddech, przypominający słodką woń zgniłych owoców.

2. Cukrzyca – zatrważające statystyki

Liczba zachorowań na cukrzycę rośnie – według danych WHO ponad 440 milionów ludzi na całym świecie choruje na cukrzycę, przy czym 1,6 miliona zgonów można przypisać wyłącznie tej chorobie.

Dane dotyczące Polski także nie są optymistyczne – ostatni raport MZ, który pochodzi z 2018 roku wskazywał na to, że na cukrzycę choruje około 3 miliony (1,9 miliona mężczyzn i 1,6 miliona kobiet) dorosłych Polaków i 22 tysiące osób przed 18 r.ż.

Największym jednak źródłem niedoszacowania są ci, u których choroba nie została zdiagnozowana bądź też mają stan przedcukrzycowy. Podane w raporcie PZH badania WOBASZ i NATPOL wskazują, że aż 20 proc. dorosłych nie ma świadomości, że dotknęła ich choroba.

Tymczasem cukrzycy typu 2, stanowiącej gros zachorowań na cukrzycę i wynikającej z postępującego upośledzenia wydzielania insuliny, w wielu przypadkach można zapobiec. Zwłaszcza że do czynników środowiskowych, będących źródłem zachorowania, należy otyłość i brak aktywności fizycznej.

Zwiększające się cokrocznie spożywanie słodkich napojów czy wysokokalorycznej, przetworzonej żywności to czynniki mające istotny wpływ na wzrastanie liczby cukrzyków.

3. Czynniki ryzyka cukrzycy

Prawdopodobieństwo zachorowania na cukrzycę typu 2 mogą zwiększać czynniki genetyczne oraz wiek powyżej 40 r.ż., jednak w 80-85 proc. za rozwój choroby odpowiada otyłość, a także:

  • brak lub niska aktywność fizyczna,
  • nadciśnienie tętnicze,
  • nieprawidłowy lipidogram (wysokie stężenie cholesterolu LDL, niskie stężenie cholesterolu HDL i wysoki poziom trójglicerydów).

U tych osób pozornie błahe dolegliwości w postaci wzmożonego pragnienia czy dziwnych zmian skórnych powinny być sygnałem do niezwłocznej wizyty u lekarza.

Bagatelizowana, nieleczona lub leczona niewłaściwie cukrzyca może powodować szereg komplikacji zdrowotnych. W skrajnych przypadkach może prowadzić do trwałego uszkodzenia wzroku, niewydolności nerek, udaru mózgu, amputacji kończyny czy wreszcie śmierci.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Nie czekaj na wizytę u lekarza. Skorzystaj z konsultacji u specjalistów z całej Polski już dziś na abcZdrowie Znajdź lekarza.

Polecane dla Ciebie
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Pomocni lekarze
    Szukaj innego lekarza